Od kilku lat pracuję w urzędzie. Do tej pory zawsze urlop wykorzystywałem w pełni, ale w tym zostało mi go jeszcze trochę. W następnym tygodniu zmieniam pracę, będę tam zatrudniony również na podstawie umowy o pracę. Nie mam potrzeby i nie chcę jeszcze wykorzystywać przysługującego mi urlopu. Czy przy zmianie pracy ten niewykorzystany urlop wypoczynkowy "przechodzi" mi do nowej pracy? Mam nadzieję, że po prostu nie przepada. A może "stary" pracodawca wypłaci mi jakąś jego równowartość?

 

Urlop wypoczynkowy jest niezbywalnym prawem każdego pracownika, zagwarantowanym przepisami Kodeksu pracy. W sytuacji kiedy dochodzi do rozwiązania umowy o pracę, wielu pracowników zaczyna mieć wątpliwości, co dzieje się z niewykorzystanym urlopem.

Niewykorzystany urlop wypoczynkowy a zmiana pracy

W przypadku rozwiązania umowy o pracę i niewykorzystany urlop wypoczynkowy, pracodawca może wybrać jedną z dwóch opcji:

  • udzielić pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub
  • wypłacić mu ekwiwalent pieniężny za niewykorzystane dni urlopowe.

Tylko od pracodawcy zależy, którą z powyższych opcji wybierze. Może również połączyć obydwie formy rozliczenia urlopu. Jednak bez względu na to, na którą się zdecyduje, ważne jest, aby zakończyć wszystkie kwestie z tym związane przed ustaniem stosunku pracy.

Urlop wypoczynkowy a wypowiedzenie umowy o pracę

Przykład 1.

Panu X w dniu złożenia wypowiedzenia (obowiązujący dwutygodniowy okres wypowiedzenia) zostało do wykorzystania 6 dni urlopu wypoczynkowego.

Pracodawca może udzielić pracownikowi urlopu w dowolnym terminie, ponieważ jest to jego jednostronna decyzja, jednak nie później niż ustaje stosunek pracy. Tzn. nie może on wysłać pracownika na 6-dniowy urlop wypoczynkowy, zaczynając np. dwa dni przed końcem okresu wypowiedzenia.

Przykład 2.

Pani Y otrzymała wypowiedzenie od pracodawcy z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia. Przysługuje jej 20 dni urlopu i nie wykorzystała ona w danym roku jeszcze żadnego dnia.

Pracodawca może wysłać pracownicę na dwutygodniowy urlop wypoczynkowy (10 dni urlopu - gdyż tyle było dni roboczych do końca okresu wypowiedzenia), za pozostałe 10 dni pracodawca musi wypłacić ekwiwalent.

Co ważne pracodawca rozlicza się z pracownikiem za urlop, który jest proporcjonalny za okres pracy u danego pracodawcy w roku kalendarzowym.

Przykład 3.

Pracownikowi Z, któremu okres wypowiedzenia kończy się 30 czerwca, w ciągu roku należy się 20 dni urlopu wypoczynkowego. Nie ma on urlopu zaległego, a z urlopu bieżącego nie wykorzystał ani jednego dnia.

W tej sytuacji pracodawca jest zobowiązany wysłać pracownika na 10 dni urlopu wypoczynkowego lub wypłacić ekwiwalent za ten czas, czyli proporcjonalnie za 6 miesięcy pracy.