Kiedy zależy nam na zdobyciu dobrej posady lub takiej, o której po prostu marzymy, staramy się zdobyć jak najwięcej niezbędnego doświadczenia zawodowego i umiejętności potrzebnych na tym stanowisku. Co jednak w przypadku, gdy już od czasów studiów spędzamy wiele czasu na praktykach, stażach, pracujemy, szkolimy się, chodzimy na kursy, a podczas rozmowy kwalifikacyjnej dowiadujemy się, że mamy za wysokie kompetencje? Czy taka sytuacja jest w ogóle możliwa i potencjalny pracodawca może odrzucić naszą kandydaturę z takiego powodu? Dlaczego tak się dzieje i co można z tym zrobić? Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie w niniejszym artykule.

Dlaczego za wysokie kompetencje mogą skreślić potencjalnego pracownika?

Przede wszystkim warto się zastanowić, dlaczego rekruterzy odrzucają kandydatów, których kompetencje są wyższe od tych wymienionych w ogłoszeniu. W końcu wydaje się, że skoro potrafimy jeszcze więcej, powinniśmy być idealnymi kandydatami. Jednak często w przypadku za wysokich kompetencji o wiele trudniej znaleźć pracę, a telefon może milczeć miesiącami, mimo wielu rozesłanych CV.

Jednym z powodów może być obawa przed tym, że skoro osoba ma wysokie kwalifikacje i o wiele więcej umiejętności, niż jest to wymagane, istnieje prawdopodobieństwo, że szybko zmieni pracę, a firma znowu będzie musiała przeprowadzać rekrutację. Rekruterzy nierzadko myślą, że dla danej osoby takie stanowisko jest przejściowe i jak tylko pojawi się możliwość zajęcia lepszego stanowiska, pracownik odejdzie.

Potencjalni pracodawcy obawiają się również, że osoby, które mają za wysokie kompetencje, nie będą zadowolone z pracy. Nastrój taki szybko może udzielić się innym pracownikom. Wydawać się bowiem może, że osoba, która umie o wiele więcej, niż musi, szybko się znudzi zadaniami, będzie silniej odczuwała powtarzalność zadań i niezadowolenie z faktu, że inni pracują wolniej czy nie potrafią pewnych rzeczy.

Istnieje również o wiele bardziej przykra kwestia, bywa bowiem i tak, że osoby, które będą zarządzać potencjalnym pracownikiem o za wysokich kompetencjach, mają niższe kwalifikacje od niego, z tego też powodu w obawie o swoje stanowisko z góry oceniają kandydata jako nienadającego się do danej pracy.

Czy obawy rekruterów są słuszne?

Warto również spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy obawy rekruterów są słuszne. Rzecz jasna nie można w tej kwestii generalizować. Na początku warto poznać motywacje pracownika i porozmawiać z nim. Być może ma za wysokie kompetencje, ale praca przyciąga go innymi aspektami, które są dla niego ważniejsze niż np. wysoka pensja - przyciągać mogą bowiem ciekawe zadania, elastyczne godziny pracy, zgodność z zainteresowaniami i wiele innych.

Ludzie nie zawsze wiedzą, co chcą robić, dlatego nierzadko zdobywają dużo różnorodnego doświadczenia i niezwykle ważny jest dla nich rozwój. Koniec końców decydują, że najlepszym jest dla nich ten, a nie inny zawód, do którego mają za wysokie kompetencje, czego absolutnie nie planowali. Praca na takim stanowisku jest dla nich pewnego rodzaju spełnieniem marzeń i naprawdę nie zamierzają porzucić jej, jak tylko znajdą coś lepszego i zgodnego z kwalifikacjami.

Poza tym badania coraz częściej udowadniają, że osoby, które mają za wysokie kompetencje, są bardziej zaangażowane w wykonywanie swoich obowiązków, robią to lepiej, sprawniej i wydajniej. Posiadanie takich pracowników w swoich szeregach może być bardzo dobrym posunięciem. W dodatku czasami niewiele wystarczy, by tego rodzaju pracownik zwiększył swoje zadowolenie z pracy - często najważniejszą kwestią jest pozwolenie mu na decydowanie o pewnych aspektach pracy, większa swoboda działań i okazanie mu zaufania.

Czy ukrywać za wysokie kompetencje w CV?

Kluczowym pytaniem w temacie za wysokich kompetencji staje się kwestia tego, czy powinno się ukrywać je w swoim CV.

Kiedy szukamy pracy, nierzadko wysyłamy CV nieco bezmyślnie. Nie dopasowujemy życiorysu do danej firmy, nie sprawdzamy jej, nie zwracamy uwagi na zupełne rozminięcie między naszymi umiejętnościami a stawianymi wymaganiami. Z całą pewnością w takiej sytuacji znalezienie pracy może być co najmniej niełatwe. Jeśli rozpoczynamy poszukiwania i naprawdę zależy nam na tym, żeby zdobyć upragnioną posadę, powinniśmy się przygotować do tego kroku. Przede wszystkim dokładnie zapoznajmy się z profilem firmy, jej wartościami, wymaganymi umiejętnościami. Kiedy to wszystko poznamy, zmodyfikujmy nasz życiorys - rzecz jasna wszystko powinno być zgodne z prawdą, jednak najistotniejsze dla danej pracy kwestie można umieścić na początku, wyeksponować. Dzięki temu istnieje prawdopodobieństwo, że rekturer nie odrzuci naszego CV na początku. Pamiętajmy, że na dane stanowisko mogą wpływać setki życiorysów, w związku z tym osoby, które zajmują się rekrutacją, muszą ułatwiać sobie pracę. Tym samym często od razu odrzucają CV osób z za małymi i za wysokimi kompetencjami. Nie ma w tym niczego dziwnego i jest to całkowicie zgodne z prawem.

Możemy również próbować skonsultować się bezpośrednio z rekruterem, delikatnie podpytać o umiejętności, zaznaczając, że nasze kompetencje są nieco wyższe, co nas niepokoi. Być może osoba, która z nami rozmawia, przeprowadzi wywiad i będzie mogła upewnić się, że naprawdę zależy nam na danym stanowisku.

Jeżeli mamy świadomość za wysokich kompetencji, a mimo wszystko zostajemy zaproszeni na rozmowę, przygotujmy się na to, że niemal na pewno zostaniemy zapytani o to, dlaczego chcemy pracować na danym stanowisku z takimi kwalifikacjami. Musimy przekonać potencjalnego pracodawcę, że wcale nie planujemy odejścia z pracy jak najszybciej będzie to możliwe i naprawdę zależy nam na danym stanowisku. Jeżeli przygotujemy odpowiedzi na takie pytania, będziemy czuć się pewniej i prawdopodobnie nie powiemy czegoś, co może znacznie zmniejszyć nasze szanse na uzyskanie posady.

Za wysokie kompetencje mogą znacznie opóźnić znalezienie pracy. Choć wydaje się, że powinno to wyglądać zupełnie odwrotnie, nierzadko odstrasza to potencjalnych pracodawców. Jednak kiedy odpowiednio przygotujemy się do rozmowy z nim, możemy przekonać go, że mimo wysokich kwalifikacji, jesteśmy idealnymi kandydatami na to stanowisko.