Wydaje nam się, że wszystko jest w porządku, a jednak mamy problemy z wykonaniem zadań na czas, pełną koncentracją, motywacją, brakuje nam energii i sami nie wiemy dlaczego. Jednym z powodów mogą być złe nawyki pracownicze, które nabywamy, a których trudno się pozbyć - przede wszystkim dlatego, że takie zachowania “wchodzą nam w krew” i jeżeli się nie kontrolujemy, złe nawyki pracownicze są pielęgnowane każdego dnia. Czego warto się pozbyć? Co może nam przeszkadzać w prawidłowym wykonywaniu swoich obowiązków? Podpowiadamy w niniejszym artykule.

Które złe nawyki pracownicze mogą utrudniać pracę?

Zastanawiasz się, co tak właściwie sprawiło, że w ciągu dnia pracy zrobiłeś o wiele mniej niż planowałeś? Dlaczego jesteś zestresowany i masz ciągle z tyłu głowy, że powinieneś właśnie coś robić? Być może winę ponoszą właśnie złe nawyki pracownicze. Warto jednak zdać sobie sprawę, czym właściwie są.

Jedno rozproszenie uwagi powoduje lawinę

Zaczyna się niewinnie, udaje nam się maksymalnie skupić na zadaniu, idzie nam świetnie, czujemy, że uda nam się zrobić wszystko szybko i bezproblemowo, nagle jednak dostajemy pytanie od współpracownika. Chcemy mu pomóc, więc odpowiadamy, a tym samym rozpraszamy na chwilę swoją uwagę. Skoro już tak się stało sprawdzamy maila, wychodzimy po kawę, robimy sobie coś do jedzenia, rozmawiamy z kimś i po powrocie do biurka zupełnie nie możemy się skupić nad tym, co tak świetnie szło nam wcześniej. Czy jest na to jakiś sposób? Oczywiście. Kiedy pracujemy w biurze z innymi ludźmi, trudno uniknąć rozpraszaczy, np. nagłego hałasu czy właśnie wspomnianego pytania od współpracownika. Nie możemy się od tego zupełnie odciąć, jednak starajmy się nie wywoływać lawiny. Kiedy odpowiemy na pytanie, pomożemy komuś, od razu wróćmy do porzuconego zadania i  postarajmy się na nim ponownie maksymalnie skoncentrować. Wówczas o wiele szybciej wrócimy do poprzedniego rytmu.

Najtrudniejsze zadania na samym końcu

Trudne zadania staramy się nierzadko jak najbardziej odsunąć w czasie. Zaczynamy więc dzień od czegoś przyjemnego, co nie sprawi nam kłopotów, nie pozbawi energii, a to, na co będziemy musieli poświęcić najwięcej czasu i sił, zostawiamy sobie na sam koniec. Takie postępowanie jest jednak błędne i nie zwiększa efektywności. Zmień kolejność! Od samego rana zajmij się tym zadaniem, które najbardziej cię przeraża, jest trudne, wymaga dużo pracy. Przede wszystkim masz świeży umysł, jesteś wypoczęty i z pewnością rozwiązania szybciej wpadną ci do głowy, ale też wyobraź sobie, jaką ulgę poczujesz, kiedy na przykład około godz. 10 będziesz miał już to z głowy. Wszystkie inne zadania tego dnia będą wydawały się już łatwe i przyjemne, tobie będzie lżej, będziesz czuł się lepiej, a energia nie będzie cię opuszczać.

Brak zaplanowanych zadań

Teoretycznie wiesz, co masz zrobić. Lista się powiększa, pojawia się kolejny mail z następną prośbą, a ty po prostu liczysz, że wszystko zapamiętasz. Najprawdopodobniej jednak nic z tego. Nierzadko jeżeli sobie czegoś nie zapiszesz, to po prostu zapominasz - szczególnie w natłoku obowiązków. Warto każdego ranka wypisać sobie wszystkie zadania, jakie musisz zrobić danego dnia. Najlepiej posegregować je od najważniejszego do tego, które jeszcze może poczekać. Planowanie pracy pomoże w organizacji i sprawi, że nic nie umknie twojej uwadze. Warto jednak nie popadać w skrajności...

Planowanie zbyt wielu zadań

Wspominaliśmy powyżej, że warto planować, jednak tworząc listę zadań, patrzmy na nią realnie. To oczywiste, że możemy mieć bardzo dużo do zrobienia, ale nie dokładajmy kolejnych zadań, jeżeli wiemy, że po prostu nie mamy na nie czasu. Taka rozwijająca się lista może sprawić, że będziemy bardziej zestresowani i sfrustrowani, ponieważ nie uda nam się wykonać określonych zadań.

Pomijanie posiłków

Złe nawyki pracownicze to także wychodzenie z domu bez śniadania, jednak czasami naprawdę nie mamy czasu, aby coś przegryźć. Warto jednak w takim wypadku wziąć porządne śniadanie do pracy. Często o tym zapominamy i do obiadu pijemy tylko kawę lub herbatę. Niestety - bez śniadania mamy mniej energii, pomysły trudniej przychodzą do głowy, a kiedy burczy nam w brzuchu - trudno mówić o koncentracji. Nie pomijajmy posiłków. Jedno danie przez 8 godzin pracy to zdecydowanie za mało - szczególnie, że często kaw jest o wiele więcej.

Uleganie rozpraszaczom

Przerwa na kawę? Świetny czas na sprawdzenie, co działo się w mediach społecznościowych do tej pory. Niestety niekoniecznie. Podczas picia kawy możemy odpocząć od ciągłego patrzenia w monitor, porozmawiać z kimś. Wpatrując się w ekran wcale nie zrelaksujemy się, dodatkowo czas przeleci nam przez palce i może się okazać, że kawę co prawda dawno wypiliśmy, ale nadal przeglądamy Instagram. Warto wyłączyć WiFi w swoim telefonie i jeżeli tylko mamy taką możliwość, jak najczęściej wyłączać przeglądarkę.

Brak przerw

Złe nawyki pracownicze mogą wydawać się w teorii dobre, mowa tutaj na przykład o braku przerw. Skoro przecież pracownik siedzi przy swoim biurku bite 8 godzin, to na pewno pracuje pilniej i robi dużo więcej niż inni. Tutaj również nie jest to takie oczywiste. Każdy potrzebuje przerw. Szczególnie jeżeli pracujemy przed monitorem, co godzinę powinniśmy co najmniej na 5 minut oderwać od niego wzrok. Poza tym robimy też krzywdę swojemu kręgosłupowi. Raz na jakiś czas powinniśmy się rozciągnąć, przejść, pozwolić ciału odpocząć. Jeżeli nie robimy przerw, nasza efektywność może spaść, ponieważ będziemy po prostu przemęczeni. Nie sprzyja to również kreatywności czy koncentracji.

Plotki, ploteczki…

Złe nawyki pracownicze to również ploteczki przy kawie. A to ktoś się dziwnie ubrał, ktoś z kimś romansuje, ktoś na kogoś nakrzyczał. Nakręcamy spiralę, z niektórymi łączy nas tylko wymiana informacji, przekazujemy dalej nieprawdziwe wiadomości, mogą powstać z tego powodu niedopowiedzenia, a atmosfera zepsuć. W pracy spędzamy tak wiele czasu, że warto sprawić, aby był on nie tylko intensywny, lecz także po prostu miły. Omijajmy więc rozmowy, które opierają się na plotkach, zmieniajmy temat i nie psujmy atmosfery.