Poradnik Pracownika

Po co kupować i sprzedawać akcje? Poradnik początkującego inwestora

Jaki jest sens kupowania oraz sprzedawania akcji? Gdzie można w tym znaleźć ewentualny zysk i jaka jest z tego korzyść? Wiele osób zastanawia się, czy inwestowanie w udziały oraz ciągła świadomość ryzyka utraty kapitału ma jakieś plusy. Wszystko zależy jednak od podejścia, strategii oraz planów handlowca. 

Początkujący inwestorzy często liczą na szybkie zyski, których jednak nikt na giełdzie nie jest im w stanie zagwarantować. Ryzyko inwestycyjne jest wysokie, a początkowy kapitał może bezpowrotnie przepaść. Nie znaczy to jednak, że kupowanie udziałów oraz ich sprzedaż w odpowiednim momencie nikomu się nie opłaca. Trzeba to robić jednak w sposób przemyślany, odpowiedzialny i świadomy. 

Strategie inwestowania w akcje

Samo rozpoczęcie kupowania i sprzedaży akcji nie jest skomplikowane. Na wielu stronach internetowych, możesz uzyskać wszystkie niezbędne informacje na temat tego rynku, a także zostać przekierowanym do miejsc, gdzie możesz rozpocząć swoje inwestycje niemalże od ręki. Zaletą takich witryn jest przejrzystość, wygoda oraz doskonałe wytłumaczenie niedoświadczonym handlowcom wszystkich podstawowych zasad. Dowiedz się więcej - tutaj.

Ta teoretyczna wiedza jest niezbędna do tego, by świadomie i odpowiedzialnie rozpocząć swoją przygodę z akcjami. Ewentualny zysk z ich kupna i sprzedaży pozyskać można dzięki dwóm strategiom: 

  • Zyskom kapitałowym;

  • Dywidendom. 

Pierwsze rozwiązanie to gra na zmienności ceny kursu akcji spółki, w które inwestujemy. W tym miejscu handlowiec grający krótkoterminowo stara się kupić akcje stosunkowo tanio, by chwilę zaczekać i sprzedać je z zyskiem. Oczywiście każda taka inwestycja wiąże się z ryzykiem utraty kapitału, o którym nie można zapominać. Nie trudno wyobrazić sobie w końcu sytuację, w której kurs idzie w nieodpowiednią stronę, przez co stracimy zainwestowany kapitał. 

Druga metoda wymaga więcej czasu i skierowana jest do handlowców długoterminowych. Poleca na kupnie akcji spółki, która swoje zyski wypłaca (zwykle dwa razy do roku) swoim inwestorom w formie dywidend. Porównać je można np. do odsetek, które dostajemy po umieszczeniu na koncie inwestycyjnym pewnego kapitału. 

Trzeba jednak pamiętać, że nie każda firma decyduje się na wypłaty dywidend, a ich wysokość jest uzależniona od ceny, za którą kupione zostały udziały. Wiele młodych firm nie ma jeszcze stałych zysków, dlatego woli pieniądze zostawić dla siebie. Przeznaczane są zwykle na dalszy rozwój i inwestycje wewnętrzne. 

Inflacja i dochód pasywny

Kupując akcje za pośrednictwem różnych stronach internetowych, można przy okazji dowiedzieć się wielu przydatnych i interesujących rzeczy o modelach inwestowania czy argumentami za i przeciwko takiemu zarządzaniu majątkiem. 

Zwolennicy kupowania akcji za jedną z zalet uważają „zabezpieczenie przed inflacją”, choć trzeba do tego podchodzić z pewną rezerwą. Inflacja to spadek siły nabywczej pieniądza. W praktyce widzimy ją, gdy za taką samą kwotę, co jakiś czas, możemy kupić coraz mniej produktów w sklepie. Co to jednak ma wspólnego z inwestycją w udziały? 

Wpłacając pieniądze na konto bankowe (o ile oprocentowanie nie jest wyższe niż stopa inflacji), każdego roku są one coraz mniej warte, tzn. można za nie coraz mniej kupić. Spadek wartości jest jeszcze lepiej widoczny w przypadku pieniędzy trzymanych „w skarpecie”, kiedy nie otrzymujemy nawet minimalnych odsetek.

W przypadku inwestowania tych kwot w akcje, kupujemy udziały w firmach i ich dochodach. Te z kolei odzwierciedlają (teoretycznie!) ceny konsumenckie. W praktyce spółki powinny zarabiać coraz więcej (czyli wartość akcji rośnie) wraz ze wzrostem cen.

Jest to tylko jednak teoria, bo w praktyce na ceny udziałów wpływ ma również cały szereg czynników zewnętrznych. Mimo rozwoju firmy, jej udziały wcale nie muszą cały czas drożeć. Trzeba więc być w tej materii bardzo ostrożnym i uważnie obserwować sytuację na świecie i wszelkie czynniki, które mogą przynieść zmiany ceny udziałów.

Kolejnym z wymienianych plusów jest tzw. dochód pasywny. Na pewno niejedna osoba marzyła kiedyś, by nic nie robić, a co miesiąc i tak dostawać przelew z wypłatą. Może to być realne w przypadku długoterminowego kupna udziałów firm, które umożliwiają odbieranie co pewien czas dywidend. W praktyce są to pieniądze, które dostajemy tylko za to, że dobrze ulokowaliśmy swoje środki. Brzmi idealnie, jednak tutaj oczywiście również istnieje ryzyko, że swój kapitał postawimy na niewłaściwą spółkę i stracimy cały kapitał lub jego część.

Co zrobić, aby móc inwestować w akcje? 

Wiemy już, że inwestowanie w udziały nie jest łatwe i wiąże się z ryzykiem utraty środków. Kupno i sprzedaż mogą być opłacalne i przynosić ewentualne zyski, lecz wcale nie muszą. Znamy też dwie strategie inwestowania, czas więc zapytać, jak dokładnie rozpocząć swoją przygodę z tym rynkiem? 

Tu z pomocą przychodzi nam serwis Kup Akcje. Znajdziemy na nim nie tylko skrupulatne i przejrzyste kompendium wiedzy o inwestowaniu w udziały, ale również praktyczne, przydatne narzędzia stworzone w tym celu. Sprawdzić tam można m.in. aktualne kursy największych firm, ich notowania, a także rankingi pośredników, wraz z ich największymi wadami i zaletami. 

Większość osób inwestuje za pośrednictwem internetowych maklerów giełdowych. Są oni pomostem między handlowcami a rynkiem akcji. Rejestracja na ich stronach nie jest skomplikowana, choć może być nieco czasochłonna. 

Po pierwsze, trzeba podać swoje dane oraz okazać dokument tożsamości (dowód osobisty lub paszport). Zwykle odbywa się to za pomocą skanu lub zdjęcia. Gdy otrzymamy zgodę, możemy zostać poproszeni również o potwierdzenie naszego adresu, np. za pomocą zdjęcia rachunku za prąd. 

Gdy przejdziemy te formalności i otrzymamy pozytywną opinię, nasze konto zostanie założone. Następnym krokiem jest przelanie na nie pieniędzy (zwykle przez bankowość online), a następnie poczekanie na zaksięgowanie wpłaty. Po tym etapie pozostaje nam już tylko znaleźć interesujące nas akcje i wpisać odpowiednią kwotę. Klikamy „Kup Akcję” i zostajemy posiadaczami swoich pierwszych udziałów. 

Artykuł partnera, tekst zewnętrzny

 

 

Strzałka