Poradnik Pracownika

Portale społecznościowe pomogą Ci znaleźć pracę!

W dzisiejszych czasach dużą rolę pełnią portale społecznościowe. Niemal każdy z nas posiada profil choć na jednym z nich. Spędzamy na nich dużo czasu, korzystamy z nich, umieszczamy na nich dużo – prywatnych lub mniej – informacji. Nic więc dziwnego, że portale społecznościowe mogą nam pomóc w znalezieniu pracy. Jak z tego korzystać? Przeczytaj w niniejszym artykule.

Portale społecznościowe z wirtualnym CV

Coraz popularniejsze są portale społecznościowe, na których można umieścić swoje wirtualne CV. Taka forma jest o tyle ciekawa, że często na nich to rekruterzy odzywają się do pracownika, nawet jeśli w danej chwili nie szuka on pracy. Można powiedzieć, że oferty same do nas przychodzą. Istnieją branże, w których brakuje specjalistów, a dzięki takim portalom rekruterzy mogą ich znaleźć i zaproponować im pracę.

Najpopularniejszymi portalami tego typu w Polsce jest GoldenLine i LinkedIn. Możemy na nich napisać kilka słów o sobie, zawrzeć całe nasze doświadczenie zawodowe, wykształcenie, przebyte kursy i szkolenia, umiejętności, certyfikaty, zainteresowania itp. Kiedy wysyłamy CV, dopasowujemy je do ogłoszenia, pewne kwestie pomijamy. W przypadku wirtualnego życiorysu, możemy zawrzeć w nim właściwie wszystko. O czym warto pamiętać przy okazji jego tworzenia?

Na swoim profilu mamy możliwość dodania zdjęcia i dobrze jest to zrobić.  Dzięki temu nasz profil staje się bardziej wiarygodny. Nie musi być to zdjęcie z legitymacji, ale dobrze jest omijać selfie z wyciągniętej ręki, zdjęcia z imprez czy plaży. Pokażmy pracodawcom, że jesteśmy profesjonalistami.

Profile posiadają wskaźnik, który pokazuje, jak zaawansowane jest wypełnienie profilu – im więcej informacji o nas, tym lepiej dla rekrutera, dlatego też warto skrupulatnie podejść do tego zagadnienia.

Choć wydawać by się to mogło oczywiste, warto to podkreślić – w wirtualnym CV nie kłamiemy i nie przerysowujemy rzeczywistości (szczególnie kiedy rekruter dostaje jeszcze nasze CV w formie dokumentu i informacje się nie pokrywają!). Prawda szybko wychodzi na jaw, a tego, że kłamaliśmy, już nie będziemy mogli odkręcić.

Tuż obok imienia i nazwiska umieszczamy stanowisko, jakie zajmujemy lub branżę, w jakiej działamy. Jeśli tego nie zrobimy, portal może umieścić tam słowa kluczowe automatycznie. Aby tego uniknąć, a pracodawcy mogli znaleźć nas pod prawidłową frazą, wypełnijmy to pole sami – nie zapominajmy o tym, to naprawdę istotne!

Pamiętaj, że opis stanowisk powinien być konkretny – nikt nie będzie chciał czytać wypracowania, z którego właściwie nic nie wynika. Mów o sukcesach, posługuj się konkretnymi danymi, “lanie wody” jest zupełnie niepotrzebne.

Dbaj również o sieć swoich kontaktów. Nie musisz przyjmować każdego, kto będzie chciał do niej dołączyć. Selekcja jest potrzebna, nie zawsze więcej znaczy lepiej.

Wizytówki na portalach społecznościowych powinny być aktualne. Co ma bowiem pomyśleć rekruter, których wchodzi na twój profil i widzi ostatnie zatrudnienie zakończone w 2014 roku? Czy od tego czasu nie pracujesz, a może nie korzystasz już z portalu i nie ma sensu wysyłać do ciebie wiadomości? Aktualizacja jest istotna i nie warto tego ciągle odkładać na później. Poza tym pamięć jest ulotna i możemy o czymś zapomnieć.

Zwracajmy również uwagę na artykuły z branży, które udostępniamy na tablicy, ponieważ może się okazać, że treść jest nie do końca odpowiednia, a fakt, że to zrobiliśmy, świadczy o tym, że się z nią zgadzamy. Nie warto robić niczego pochopnie.

Portale społecznościowe a poszukiwania pracy

Jak doskonale wiemy, portale społecznościowe to nie tylko miejsca na wirtualne CV. Najpopularniejszy jest bezsprzecznie Facebook, korzystamy często również z Instagrama, rzadziej z Twittera. W tych miejscach również możemy szukać pracy.

Na Facebooku polubmy strony wszelkich interesujących nas firm, ludzi z branży i portali branżowych. Mogą znaleźć się na nich ogłoszenia o rekrutacji, a dzięki temu na pewno ich nie przegapimy. Dodatkowo ogłoszenia mogą pojawić się również u naszych znajomych. Nieocenione są także grupy tematyczne. Właściwie każdy zawód posiada swoją, na której znajdziemy ogłoszenia, ciekawostki itp. Warto być na bieżąco.

Podobnie jest na Instagramie czy Twitterze – warto śledzić ulubione marki, bo dzięki temu możemy dowiedzieć się o rekrutacji. Szybka reakcja może sprawić, że zostaniemy zauważeni, a wymarzone stanowisko nie przejdzie nam koło nosa.

Jeśli jednak postanowiliśmy już szukać pracy tą drogą, musimy uważać na to, jakie treści udostępniamy na swoich profilach i komu. Musimy pamiętać, że rekruterzy dokładnie sprawdzą, co się na nich znajduje. Niestety czasami może się zdarzyć, że jedno zdjęcie czy wpis może przekreślić nasze szanse.

W dzisiejszych czasach, kiedy dostęp do internetu jest tak powszechny, a portale społecznościowe to nasza codzienność, oczywistym jest wykorzystanie ich w szukaniu pracy. Pamiętajmy jednak, by nie traktować tej drogi lekceważąco, jeśli się na nią zdecydujemy. Nie różni się to od tradycyjnych metod poszukiwania, a rekruterzy traktują ją poważnie.

Strzałka