Poszukiwania pracy wiążą się z tym, że możemy otrzymać w każdej chwili telefon od rekrutera. Z pewnością jest to stresujące, gdyż do końca nie możemy się spodziewać, kiedy będziemy musieli porozmawiać o potencjalnym stanowisku. Rozmowa kwalifikacyjna ma to do siebie, że wyznacza się jej dokładny termin, w związku z tym mamy czas na przygotowanie się do niej. Z kolei telefon od rekrutera może nas całkowicie zaskoczyć, tym samym stres będzie z pewnością jeszcze większy. Jak się zachować w takiej sytuacji? Jak rozmawiać z rekruterem? Odpowiemy w niniejszym artykule!

Dlaczego dostajemy telefon od rekrutera?

Telefon od rekrutera zazwyczaj kojarzy się nam z umówieniem się na rozmowę kwalifikacyjną. Wystarczy więc zapisać adres czy podać maila i na tym stres się kończy. Jednak może zdarzyć się tak, że rozmowa przez telefon będzie już etapem rekrutacji. Rekruter będzie chciał sprawdzić naszą znajomość języka, zapytać o pewne kwestie, które zadecydują o tym, czy zaprosi nas do kolejnego etapu. W związku z tym warto wiedzieć, jak powinniśmy się zachować w takiej sytuacji i czego warto unikać.

Telefon od rekrutera jako etap rekrutacji

Tak jak już wspominaliśmy, telefon od rekrutera może być traktowany jako pierwszy etap rozmowy kwalifikacyjnej. Jeśli w CV napisaliśmy, że biegle władamy językiem niemieckim, nie powinniśmy się zdziwić, kiedy właśnie w tym języku odezwie się do nas osoba po drugiej stronie słuchawki. W związku z tym rozmowę musimy potraktować poważnie. Jak powinniśmy się zachować?

Możemy nie odebrać

Pamiętajmy o tym, że mamy prawo nie odebrać telefonu od rekrutera. To normalne, że nie mamy telefonu ciągle przy sobie i z pewnością ta osoba to zrozumie. Często zdarza się tak, że kiedy zobaczymy nieodebrane połączenie, jesteśmy pewni, że praca przeleciała nam koło nosa, nawet nie próbujemy oddzwaniać, skoro rekruter dzwonił tylko raz.

Pamiętajmy jednak, że rekruter ma najczęściej na swojej liście wiele nazwisk. W związku z tym zazwyczaj dzwoni i kiedy ktoś nie odbiera, wykonuj kolejny telefon. Z pewnością zakłada, że jeśli komuś zależy na pracy, oddzwoni. Dlatego też nie powinniśmy się tego obawiać i jeśli zauważymy nieodebrane połączenie od rekrutera, po prostu oddzwońmy. Pamiętajmy, że rekruter też jest człowiekiem i w większości przypadku z pewnością zrozumie, że nie mieliśmy przy sobie telefonu.

Możemy nie pamiętać oferty

Może zdarzyć się tak, że rekruter odzywa się po długim czasie, jesteśmy poza domem, w pracy, nie do końca pamiętamy jak działa firma i na czym polegało dane zajęcie. Mamy do tego prawo i nie oznacza to, że hurtowo rozsyłamy CV. Jeśli rzeczywiście zupełnie nie możemy sobie przypomnieć treści ogłoszenia, nie bójmy się o tym powiedzieć.

Pamiętajmy jednak, że w tym przypadku naprawdę ważna jest forma wypowiedzi. Zrezygnujmy z tłumaczenia: Wysyłam tyle CV, że już nie wiem, kto dzwoni. Wówczas rekruter będzie wiedział, że nie zależy nam na pracy w tej konkretnej firmie, lecz w ogóle na pracy, co może wiązać się z brakiem zaangażowania. Powiedzmy po prostu, że po tak długim czasie nie do końca pamiętamy wszystkiego, co było zawarte w ogłoszeniu i jeżeli bez tego trudno poprowadzić rozmowę, poprośmy o telefon w innym, bardziej dogodnym terminie, kiedy już przypomnimy sobie ofertę.

Możemy poprosić o rozmowę w innym terminie

Często nie mamy żadnego wpływu na to, kiedy usłyszymy telefon od rekrutera. Możemy być w pracy, w tramwaju, w przychodni, na imprezie - czyli w miejscach, gdzie nie do końca możemy rozmawiać. W związku z tym często nie wiemy co robić. Ukryć się w kącie? Szukać cichego miejsca? Przekrzykiwać tłum? W takiej sytuacji warto odebrać i powiedzieć szczerze, że w tym momencie nie możemy rozmawiać, ale oddzwonimy tak szybko, jak to tylko będzie możliwe.

Być może rekruter na początku zapyta nas, czy możemy rozmawiać, wówczas sprawa jest ułatwiona. Może się jednak zdarzyć, że choć będzie słyszał hałasy, kiedy nie poprosimy o inny termin rozmowy, będzie ją przeprowadzał. Tym samym sprawdzi, czy radzimy sobie w pewnych sytuacjach, czy kontrolujemy je. Dlatego warto zadbać o przestrzeń, w której odbędzie się rozmowa i przełożyć ją, gdy warunki zupełnie nie sprzyjają.

Zachowujmy się kulturalnie

Pamiętajmy o tym, by zawsze być kulturalnym, uprzejmym, odpowiadać na pytania, nie używać słów uznawanych powszechnie za obraźliwe, nie traktować rozmowy jako czegoś nieistotnego. Rekruter zauważy, że nam nie zależy, nie będzie czuł się komfortowo, gdy będziemy nieuprzejmi.

Co prawda jest to rozmowa, ale starajmy się zachowywać tak, jakby rekruter stał naprzeciwko nas, uśmiechajmy się, bądźmy pogodni, może się nam wydawać, że jest inaczej, ale radość, spokój, uprzejmość słychać w naszym głosie.

Starajmy się uspokoić

Telefon od rekrutera jest stresujący, szczególnie, kiedy się go nie spodziewamy, w związku z tym nic dziwnego, że będziemy zestresowani, czasami tak bardzo, że w naszej głowie zagości pustka. Jeśli poczujemy, że stres nas przerasta, usiądźmy, przeprośmy na chwilę, pooddychajmy i wróćmy spokojnie do rozmowy. Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że najpewniej znajdujemy się u siebie, nie pojechaliśmy do firmy, gdzie czulibyśmy się obco. Skorzystajmy z tego i uspokójmy się.

Zachowujmy się profesjonalnie

Bardzo ważny w przypadku telefonu od rekrutera jest profesjonalizm. Kiedy dzwoni nieznany numer, nie zakładajmy, że to nasz znajomy, nie witajmy się radosnym “hej”, “cześć” itp. Jeśli nie odbierzemy telefonu, nie wysyłajmy SMS-a typu: Kim jesteś?! A ty kto?! Kiedy nie możemy rozmawiać, napiszmy po prostu: Przepraszam, nie mogę rozmawiać, oddzwonię.

Pamiętajmy również, że to etap rekrutacji, nie zaczynajmy rozmowy od razu “na ty”, nie traktujmy rekrutera jak kolegi czy koleżanki. Zachowujmy się z klasą i pokażmy, że jesteśmy profesjonalistami.