Zaczynamy pełni energii, mamy ważne zadania do wykonania i wiemy, że dzisiaj nic nie może nas rozpraszać. W związku z tym siadamy do pracy, włączamy komputer, zaczynamy pracę i nagle okazuje się, że musimy coś sprawdzić w internecie. Po godzinie okazuje się, że przejrzeliśmy już wszystkie media społecznościowe, wiemy, co słychać u ulubionych blogerów, obejrzeliśmy nawet kilka filmów z tańczącymi kotami, a jeśli chodzi o pracę… lepiej o tym nie myśleć. Internet jest dla wielu z nas jednym z największych rozpraszaczy, potrafimy po nim krążyć bez celu godzinami, co odbija się negatywnie na naszej pracy. Marnowanie czasu w sieci dotyczy wielu z nas. Jak to pokonać? Jak zwiększyć swoją produktywność? Podpowiadamy!

Marnowanie czasu w sieci bolączką dzisiejszych czasów

Marnowanie czasu w sieci jest powszechne - nie tylko u pracowników zdalnych, których wiele rozpraszaczy kusi każdego dnia, lecz także u pracowników pracujących w biurach. W końcu mogą oni korzystać z urządzeń mobilnych, a w firmowych komputerach często mają nieograniczony dostęp do internetu.

Czasami, choć bardzo się staramy i potrzebujemy dużo czasu na wykonanie zadania, marnowanie czasu w sieci dzieje się niejako nieświadomie. Po prostu wchodzimy na chwilkę i nagle mija godzina.

Wielu z nas próbuje więc walczyć ze złymi nawykami. Jest to możliwe, wystarczy tylko odrobina silnej woli każdego dnia. Pamiętajmy, że powtarzane działania wchodzą nam w krew, a nawyki można wypracować. Warto spróbować!

Jak skończyć z marnowaniem czasu w sieci?

Wielu z nas potrzebuje internetu do pracy - niezbędne są materiały, które dostępne są online. I na to jest rada. Pod koniec dnia pracy ustalmy listę zadań na następny dzień. Wówczas będziemy mogli zorientować się, jakie dokładnie materiały będą nam potrzebne. Jeśli są to artykuły - skopiujmy ich treść do edytora tekstu, jeżeli to filmiki z tutorialam, pobierzmy je na komputer. Sprawmy, żebyśmy rano mogli odłączyć nasz komputer od internetu i zająć się tylko tym, na czym aktualnie powinniśmy się skupić.

Wyłączenie internetu dotyczy też naszego telefonu. Wielu z nas w wolnych chwilach w pracy sięga po telefon i nawet nie wie, kiedy mija 30 minut spędzone na przeglądaniu przypadkowego profilu na Instagramie. W związku z tym warto wyłączyć WiFi i transfer danych, a jeśli z jakiegoś powodu nie możemy tego zrobić, wyciszmy wszystkie powiadomienia z mediów społecznościowych czy poczty. Dobrze jest również nie trzymać telefonu pod ręką. W biurze jest to trudniejsze, jednak w domu można na przykład położyć go w pokoju obok. Wtedy nie będzie nas kusiło ciągłe spoglądanie w mały ekranik.

Oczywiście nie każdy może sobie pozwolić na odłączenie od sieci, wtedy walka z marnowaniem czasu jest nieco bardziej wymagająca.

Jeśli pracujesz z wykorzystaniem internetu i stale musisz być online, zablokuj wszystkie strony, które mogą cię rozpraszać, a zupełnie nic nie wnoszą do twojej pracy. W przeglądarkach dostępne są dodatki, które to ułatwią.

Częstą przypadłością jest zerkanie na maila co pięć minut. Także to można zmienić. Użytkownicy Gmaila mogą zainstalować w przeglądarkach specjalne wtyczki, które pokazują, czy na skrzynkę przyszła nowa wiadomość. Dzięki temu nie musimy tam wchodzić co chwilę i wszystko stale kontrolujemy.

Warto przeznaczyć sobie czas na marnowanie czasu w sieci. Aby przeglądanie stron dla rozrywki nie zajmowało nam zbyt wiele chwil, stwórzmy w zakładkach listę naszych ulubionych witryn. Dzięki temu nie zbłądzimy w internecie na wiele godzin.

Aby nie marnować czasu, warto również dokładnie przyjrzeć się stronom, które odwiedzamy. Być może oglądamy filmy na YouTubie z przyzwyczajenia, choć wcale nie sprawia nam to tak dużej przyjemności? Może nasz ulubiony bloger od dawna już nas nie interesuje, ale i tak zaglądamy na jego stronę? Musimy zdać sobie sprawę, że nic się nie stanie, jeśli odpuścimy sobie przyzwyczajenia, które nie dają nam już radości. Sprawdźmy subskrypcje, newslettery, jeśli od 3 miesięcy nie zaglądamy w te miejsca, nie czytamy ich, to istnieje małe prawdopodobieństwo, że nagle wszystko nadrobimy.

Jeśli musimy coś obejrzeć, a jest to dość długie, można to zrobić na przyśpieszeniu. Jasne, serial obejrzany w ten sposób to nic przyjemnego, ale już tutorial na YouTubie z pewnością nie straci na wartości. Czasami ktoś mówi na tyle wolno, że przyśpieszenie nie zmienia odbioru.

Korzystaj również z czytników RSS. Dzięki temu wszystkie ulubione strony czy blogi masz w jednym miejscu, nie musisz szukać, wchodzić na każdą z witryn, by zobaczyć, czy pojawiło się na nich coś nowego. To duża oszczędność czasu!

Przede wszystkim ćwicz silną wolę! Czasami kusi nas, by zerknąć tylko na 5 minut co dzieje się w internecie. W 99 na 100 przypadków nie dzieje się w nich nic ciekawego, ale i tak zostajemy tam znacznie dłużej. Jeśli zdamy sobie z tego sprawę, łatwiej będzie nam zmotywować się do tego, by powstrzymać się podczas pracy od takich przyzwyczajeń.

Marnowanie czasu w sieci negatywnie odbija się od naszej pracy. Coś, co mogliśmy zrobić w godzinę, robimy w dwie. Mamy później dużo żalu do siebie, nie czujemy się z tym dobrze. Walka z rozpraszaczami pomoże nam nie tylko w podniesieniu efektywności, lecz także w poczuciu, że czas wykorzystujemy jak najlepiej.

Być może zabrzmi to banalnie, ale mamy tylko jedno życie i naprawdę nie warto marnować go na przeglądanie profilu ludzi, których nie znamy i z którymi najpewniej nigdy nie będziemy mieć nic wspólnego.