Odchodzimy z pracy - uważamy, że jesteśmy niedoceniani, chcemy się rozwijać albo zmienić branżę. Powodów takiej decyzji może być wiele. Znajdujemy nową pracę, w której nie możemy się odnaleźć. Tęsknimy za dawnym biurem, obowiązkami i współpracownikami. Żałujemy, że zmieniliśmy coś, co tak naprawdę nam pasowało. Nagle pojawia się furtka - powrót do byłej pracy. Czy praca u dawnego pracodawcy ma sens? Jak wrócić i dlaczego? Czy to dobra decyzja? Przeczytaj niniejszy artykuł, by dowiedzieć się więcej.

Nie warto palić za sobą mostów

Rynek pracy wcale nie jest tak duży, jak może się wydawać. Na kolegów z dawnej pracy, a nawet przełożonych, można natknąć się wszędzie. Dlatego też w trosce o swoją karierę nie warto palić za sobą mostów, kiedy odchodzimy z miejsca, w którym do tej pory wykonywaliśmy swoje obowiązki.

Możemy opuszczać firmę z różnych powodów, nierzadko z żalem, złością, jednak warto zrobić to z klasą. Pożegnać się, nie robić awantur, ponieważ i tak już odchodzę, niech wiedzą, co myślę! Warto zostawić sobie otwartą furtkę, być może z perspektywy miejsce pracy okaże się naprawdę dobre i pozostawi miłe wspomnienia? Trudno o nie, jeżeli na końcu pożegnamy się wielką kłótnią.

Pracuj do końca

Kiedy wiemy już, że odchodzimy, składamy wypowiedzenie i czekają nas ostatnie dni w pracy, możemy pokusić się o lenistwo. W końcu i tak niedługo już tutaj nas nie będzie, po co zaczynać coś nowego, po co się męczyć?

Aby pozostawić po sobie dobre wrażenie i dostać jak najlepsze referencje, a tym samym sprawić, że pracodawca może nam powiedzieć przy odejściu, że zawsze nasz powrót jest mile widziany - pracujmy do końca tak, jak gdybyśmy się nie zwolnili. Dokończmy projekty, przekażmy je komuś, wytłumaczmy wszystko, bądźmy punktualni i zachowujmy się tak, jak do tej pory.

Nowy pracodawca - wielkie rozczarowanie

Porzucamy dawną firmę, pojawiamy się w nowej, podekscytowani, bo w końcu rozwiniemy skrzydła, poznamy nowych ludzi, nauczymy się wielu rzeczy… i nagle zostajemy oblani kubłem zimnej wody. Praca wcale nie jest tak rozwijająca, atmosfera zupełnie nam nie pasuje, w dodatku organizacja jest zupełnie inna niż w poprzednim miejscu. Jednym słowem - rozczarowanie.

Zaczynamy łapać się na tym, że powrót do byłej pracy staje się naszym marzeniem. Chcemy zająć się swoimi stałymi zadaniami, wypić w przerwie kawę z dawnymi znajomymi, przemieszczać się po znajomych kątach. Co zrobić?

Przeprowadzka i powrót do byłej pracy

Nie tylko rozczarowanie może być przyczyną. Niektórzy zmieniają pracę ze względu na nowe miejsce zamieszkania. Jeżeli wiedzą, że to tymczasowe, naprawdę warto zrobić wszystko, by powrót do byłej pracy był możliwy. W końcu w takiej sytuacji po ponownej przeprowadzce wiemy, że mamy do czego wracać. Gdybyśmy odeszli z hukiem lub pokazali w ostatnich dniach pracy, że zupełnie nie zależy nam na pozostawieniu dobrego wrażenia - musielibyśmy szukać pracy od podstaw, co z pewnością zajmuje znacznie więcej czasu.

Czy powrót do byłej pracy to dobry pomysł?

Źle czujesz się w nowej firmie i zaczynasz szukać pracy. Przy okazji zauważasz, że twój były pracodawca szuka kogoś na “twoje” stanowisko. Czy zadzwonić z propozycją? Czy wrócić? Zdarza się również, że to pracodawcy dzwonią z propozycją powrotu. Co może nam dać takie rozwiązanie? Wracamy po kilku miesiącach nieobecności w mieście - czy umówić się na rozmowę z szefem, skoro powiedział, że zawsze będziemy mile widziani?

Powrót do byłej pracy należy dokładnie przemyśleć. Musimy wiedzieć, że jeżeli sami wyrazimy chęć powrotu - nasze CV z pewnością zostanie dokładnie przestudiowane. Pracodawca będzie chciał wiedzieć, co popchnęło nas do takiej decyzji.

Możemy też sprawdzić przy okazji, jak zareagowano na to, że ponownie aplikujemy na dawne stanowisko - być może już na rozmowie kwalifikacyjnej będzie można wyczuć, że jesteśmy traktowani jak ktoś, kto poniósł klęskę i wraca z podkulonym ogonem. Jeżeli mamy wrażenie, że tak jesteśmy traktowani - być może nie warto wchodzić w taką atmosferę? Z pewnością nie będziemy się dobrze czuć i trudniej będzie nam wynegocjować lepsze warunki. Jeśli jednak to nie szef daje nam do zrozumienia, że ponieśliśmy porażkę w jego oczach, ale współpracownicy, starajmy się rozpocząć pracę z podniesioną głową. Nowe doświadczenie zawodowe traktować jako naukę, coś ważnego. Nie możemy dać sobie wmówić, że rozczarowanie nową  i powrót do byłej pracy jest czymś, czego powinniśmy się wstydzić. Prawdopodobnie współpracownicy zrozumieją szybko, że docinki nie robią na nas wrażenia i dadzą sobie z nimi spokój.

Jeżeli to pracodawca dzwoni z propozycją powrotu - z góry możemy znaleźć się na wygranej pozycji. Skoro to firma chce, żeby pracownik pojawił się w niej znowu, można negocjować lepsze warunki pracy czy finansowe. Dzięki temu powrót do byłej pracy będzie oznaczał ciekawszą, lepiej płatną posadę.

Problemów nie powinno być również, jeżeli przeprowadzamy się z powrotem do byłego miejsca zamieszkania. Jeżeli wiemy, że byliśmy dobrym pracownikiem i pracodawca oraz współpracownicy ubolewali nad naszą stratą, powinniśmy zostać przyjęci z otwartymi ramionami, a powrót do byłej pracy może być naprawdę przyjemny.

Jeżeli zastanawia nas powrót do byłej pracy, warto zatrzymać się na chwilę i dokładnie przemyśleć tę kwestię. W końcu z jakiegoś powodu odeszliśmy. Czy po powrocie sytuacja się nie powtórzy? Czy naprawdę było nam w dawnej pracy tak dobrze, czy po prostu nowa jest gorsza i dlatego odczuwamy coś bliskiego tęsknocie? Warto przemyśleć krok, który może sprawić, że cofniemy się w czasie i nie zmienimy nic na lepsze. Jeżeli jednak wiemy, że zrobiliśmy błąd, zmieniając pracę i wiemy, że mamy możliwość powrotu, którego bardzo chcemy - nie wahajmy się. Z pewnością szybko zapomnimy, że jakakolwiek przerwa w pracy miała miejsce.