Poradnik Pracownika

Ile dni na dostarczenie L4 ma pracownik?

Czasowa niezdolność do pracy spowodowana chorobą pracownika nakłada na niego obowiązek dostarczenia zwolnienia lekarskiego za ten czas. Dowodem potwierdzającym niezdolność do pracy oraz konieczność osobistego sprawowania opieki nad chorym członkiem rodziny jest zwolnienie lekarskie. Jak w erze elektronicznych zwolnień lekarskich pracownik powinien zgłosić, że przebywa na L4? Ile dni na dostarczenie l4 ma pracownik? Czy w ogóle ma taki obowiązek? Wyjaśniamy w artykule.

Termin, czyli ile dni na dostarczenie L4 ma pracownik

Zwolnienie lekarskie oprócz potwierdzenia nieobecności w pracy stanowi przede wszystkim podstawę do wypłaty odpowiednich świadczeń chorobowych. Jeszcze do niedawna jedną z okoliczności mającą znaczenie przy ustalaniu wysokości należnego zasiłku było terminowe dostarczenie zaświadczenia lekarskiego. Ubezpieczony był zobowiązany do doręczenia zwolnienia pracodawcy nie później niż w ciągu 7 dni od daty jego otrzymania.

Termin 7 dni, w jakim pracownik miał dostarczyć zwolnienie lekarskie, liczono od dnia następującego po dniu otrzymania tego zwolnienia przez ubezpieczonego. Jeżeli ostatni dzień na doręczenie zwolnienia lekarskiego przypadał na dzień ustawowo wolny od pracy, wówczas termin ten upływał następnego dnia.

Od stycznia 2016 roku nastąpiła zmiana w wystawianiu zwolnień lekarskich. Do tego czasu lekarze wydawali je w formie papierowej.

Nie było także ustalonego sposobu na dostarczenie zwolnienia lekarskiego. Pracownik mógł je doręczyć sam lub w imieniu ubezpieczonego czynności tych mogła dokonać inna osoba, której ubezpieczony to powierzył. Skutecznym sposobem doręczenia zwolnienia było również nadanie go za pośrednictwem urzędu pocztowego.

Czy obecnie istnieje obowiązek dostarczenia zwolnienia?

Zwolnienia w formie papierowej to już przeszłość – od 1 grudnia 2018 roku nie ma konieczności, by chory pracownik musiał dostarczyć je do zakładu pracy. Lekarze wystawiają bowiem elektroniczne zwolnienia lekarskie (L4), zwane e-ZLA. Bez wątpienia jest to znaczne ułatwienie dla chorujących, ponieważ niejednokrotnie chory nie miał możliwości terminowego doręczenia zwolnienia, co w konsekwencji skutkowało obniżeniem zasiłku chorobowego.

W erze papierowych zwolnień, w przypadku gdy dostarczenie zwolnienia lekarskiego nastąpiło po upływie 7 dni od daty jego otrzymania, zasiłek chorobowy lub opiekuńczy ulegał obniżeniu o 25% za okres od 8. dnia orzeczonej niezdolności do pracy do dnia, w którym zaświadczenie zostało doręczone.

Obecnie wielu chorujących wychodzi jednak z mylnego założenia, że skoro zwolnienie elektroniczne dociera bezpośrednio do pracodawcy, to nie ma już obowiązku informacyjnego względem niego. To jednak nie jest prawda. Pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy, jeżeli przyczyna tej nieobecności jest z góry wiadoma lub możliwa do przewidzenia. Oznacza to, że pracownik ma obowiązek dać znać pracodawcy, że jest chory i że będzie nieobecny w pracy. Po wizycie u lekarza chory pracownik powinien potwierdzić, że zostało mu wystawione zwolnienie lekarskie i w jakim okresie będzie obowiązywać.

W razie zaistnienia powodów uniemożliwiających stawienie się do pracy pracownik jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania, nie później jednak niż w drugim dniu nieobecności w pracy.

W jakiej formie poinformować o L4?

Jak już ustalono, wystawienie elektronicznego L4 nie zwalnia pracownika z obowiązku poinformowania o tym fakcie swojego pracodawcy. Jeżeli przepisy prawa pracy obowiązujące u danego pracodawcy nie określają sposobu poinformowania go o przyczynie nieobecności pracownika w pracy, zawiadomienia tego pracownik dokonuje osobiście lub przez inną osobę, telefonicznie lub za pośrednictwem innego środka łączności albo drogą pocztową, przy czym za datę zawiadomienia uważa się wtedy datę stempla pocztowego.

Usprawiedliwienie nieobecności a COVID-19

Epidemia koronawirusa spowodowała, że wiele absencji jest efektem kwarantanny lub izolacji. Od 24 października 2020 roku podstawą wypłaty świadczeń chorobowych osobie poddanej kwarantannie albo izolacji domowej jest informacja w systemie informatycznym Centrum e-Zdrowia (system EWP). Natomiast od 31 października roku ZUS zaczął udostępniać te informacje również na PUE ZUS. Wcześniej podstawą do wypłaty świadczeń z tytułu kwarantanny bądź izolacji domowej była decyzja Sanepidu wystawiona w formie pisemnej bądź oświadczenie pracownika (gdy otrzymał on decyzję z Sanepidu w formie niepisemnej). Pracownik za czas kwarantanny może pobierać wynagrodzenie bądź zasiłek chorobowy. Co ciekawe, pod koniec 2020 roku wprowadzono jednak przepisy, które dopuszczają pracę w trakcie kwarantanny i izolacji. Jeśli pracownik wyrazi chęć i gotowość do wykonywania pracy podczas przebywania w izolacji domowej, a pracodawca się zgodzi, jest to możliwe w świetle nowych przepisów. Za czas łączenia pracy i izolacji pracownikowi będzie przysługiwało wynagrodzenie za pracę, a nie wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy.

Lepsza kontrola zwolnień lekarskich – e-zwolnienie

Jak już wspomniano, od kilku lat nie ma konieczności, by chory pracownik musiał dostarczyć zwolnienie lekarskie do zakładu pracy. Lekarze wystawiają elektroniczne zwolnienia lekarskie (L4). Wprowadzenie zwolnień online to znaczące ułatwienie dla osób chorych, które musiały taki dokument przekazać pracodawcy w ciągu 7 dni od wystawienia, a stan zdrowia na to nie pozwalał. Zaświadczenia lekarskie są wystawiane w formie dokumentu elektronicznego uwierzytelnionego, z wykorzystaniem kwalifikowanego certyfikatu lub profilu zaufanego ePUAP. Zarówno ZUS, jak i pracodawca dostają informację o zwolnieniu lekarskim przesłanym drogą elektroniczną. Po wystawieniu tzw. e-zwolnienia lekarz przekazuje je na elektroniczną skrzynkę podawczą ZUS-u, który udostępnia bezpłatnie płatnikowi składek na jego profilu informacyjnym nie później niż w dniu następującym po dniu otrzymania zaświadczenia lekarskiego. Elektroniczne zwolnienie lekarskie traktowane jest dokładnie tak samo jak jego papierowa wersja.

Taki elektroniczny proces wystawiania zwolnień lekarskich znacznie skrócił czas dotarcia do pracodawcy informacji o absencji chorobowej. Z kolei to wpłynęło na szybszą możliwość reakcji na to zwolnienie i ewentualność jego kontroli. Dzięki wprowadzeniu elektronicznych zwolnień lekarskich ZUS sprawniej je monitoruje – elektroniczne zwolnienia lekarskie znacznie uszczelniły system pod kątem nadużyć. Należy przypomnieć, że zwolnienie chorobowe ma służyć do dochodzenia do zdrowia, nie zaś w celach wakacyjnych, rekreacyjnych lub aby mieć czas na remont czy inne sprawy – a w skrajnych przypadkach na pracę „na czarno” u innego pracodawcy. Takie zdarzenia są niedopuszczalne i w razie kontroli mogą skutkować pozbawieniem praw do wypłaty zasiłku chorobowego.

Ile dni na dostarczenie l4 do pracodawcy? - podsumowanie

Odkąd wprowadzono elektroniczne zwolnienia lekarskie pracownicy nie są już zobligowani do dostarczenia L4 w określonym terminie. Nie zwalnia ich to jednak z obowiązku informacyjnego względem pracodawcy. Pracownik powinien niezwłocznie usprawiedliwić swoją nieobecność w pracy i nie ma tu znaczenia, że do pracodawcy wpłynęło zwolnienie lekarskie. Okres choroby ma służyć rekonwalescencji, nie zaś innym celom – dzięki elektronicznym zwolnieniom wszelkie nadużycia są szybsze do wyłapania przez ZUS lub pracodawcę.