Poradnik Pracownika

Hipoteka po rozwodzie

W dzisiejszych czasach, aby sfinansować zakup wymarzonego mieszkania czy domu, przeważająca większość osób musi zaciągnąć kredyt hipoteczny, dlatego też ustanowiona na nieruchomości hipoteka nikogo nie dziwi. W związku ze wzrastającą liczbą małżeństw, które się rozpadają, zagadnienia dotyczące tego, co stanie się z hipoteką po rozwodzie, są problemem powszechnym. Jak wygląda hipoteka po rozwodzie?

Kredyt hipoteczny stanowi długoterminowe zobowiązanie kredytowe zaciągnięte w banku na zakup nieruchomości, którą może być mieszkanie, dom, działka lub lokal, a  którego zabezpieczeniem spłaty jest hipoteka ustanowiona na prawie własności nieruchomości. Czas trwania umowy kredytu hipotecznego określa zawarta z bankiem umowa, jednak należy pamiętać, że maksymalny okres kredytu hipotecznego wynosi 35 lat. W praktyce jest to 25 lat, choć ustalany przez bank okres kredytowania zawsze uzależniony jest od wieku kredytobiorcy.

Z tych względów niekiedy mówi się, że kredyt hipoteczny łączy bardziej niż małżeństwo.

Podział majątku a hipoteka po rozwodzie 

Jak wiadomo, w życiu dzieje się różnie i niekiedy małżonkowie nie widzą innego wyjścia, jak tylko rozstanie. Wtedy rodzi się problem, co w takim wypadku z hipoteką.

Uzyskanie wyroku rozwodowego najczęściej otwiera drogę do sprawy o podział majątku wspólnego małżonków. O ile mogłoby się wydawać, że przeprowadzenie podziału majątku rozwiąże problem z hipoteką po rozwodzie, to w praktyce okazuje się, że nie jest to możliwe.

W sprawie o podział majątku wspólnego obowiązkiem sądu jest ustalenie składu i wartości majątku podlegającego podziałowi, przy czym sądowy dział obejmuje składniki należące do tego majątku w czasie ustania wspólności ustawowej i nadal w nim obecne w czasie orzekania o podziale (postanowienie Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 1979 roku, III CRN 137/79, OSNCP 1980, nr 2, poz. 33, uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 19 maja 1989 roku, III CZP 52/89, OSNCP 1990, nr 4–5, poz. 60 oraz uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 1994 roku, III CZP 41/94, Biul. SN 1994, nr 5, s. 22).

W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, zgodnie z którym sąd w sprawie o podział majątku wspólnego może dokonywać podziału jedynie aktywów, zaś niedopuszczalne jest dokonywanie podziału lub rozliczenia niespłaconych jeszcze długów obciążających nadal, mimo ustania ustawowej wspólności majątkowej, oboje małżonków na skutek czynności prawnych podjętych przez nich w czasie trwania wspólności

Dlatego też może zdarzyć się sytuacja, że jeden z małżonków otrzyma mieszkanie, które nabyte zostało przez oboje małżonków ze środków pochodzących z kredytu hipotecznego, zaś drugi z małżonków nadal będzie odpowiadał za spłatę kredytu.

Przykład 1.

Jan i Janina Nowakowie w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Umowa kredytu przewidywała jego spłatę w okresie 25 lat od daty zawarcia umowy. Po 20 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód oraz podział majątku. Zgodnie z ustaleniami mieszkanie miało przypaść Janinie Nowak wraz z obowiązkiem spłaty udziału w mieszkaniu byłego męża. Z uwagi na to, że kredyt nie jest przedmiotem podziału, w przypadku braku innego rozwiązania Jan Nowak będzie również obowiązany do jego spłaty.

Wskazać należy, że jeśli jeden z małżonków po orzeczeniu rozwodu, a przed podziałem majątku wspólnego, w całości samodzielnie regulował raty kredytu, w toku postępowania o podział majątku może żądać ich rozliczenia jako nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny. W tym celu należy obliczyć wysokość rat uiszczoną przez małżonka we wskazanym okresie i podzielić je na połowę. Otrzymany wynik stanowi wysokość nakładów, jakich zwrotu może domagać się małżonek od drugiego małżonka w sprawie dotyczącej podziału majątku. W takiej sytuacji dobrze jest posiadać wszelkie dokumenty potwierdzające fakt uiszczenia rat oraz ich wysokość.

Przykład 2.

Jan Nowak i Anna Nowak w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Umowa kredytu przewidywała jego spłatę w okresie 25 lat od daty zawarcia umowy. Po 17 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód. Od rozwodu do czasu wniesienia sprawy o podział majątku minęło 3 lata. W tym czasie Jan Nowak co miesiąc płacił w całości ratę kredytu za mieszkanie w wysokości 1000 zł. W takiej sytuacji w okresie 3 lat pan Jan wpłacił 36 000 zł kredytu. W sprawie o podział majątku może żądać od byłej żony kwoty 18 000 zł tytułem zwrotu nakładów w związku z regulowaniem rat kredytu.

Solidarność zobowiązania kredytowego małżonków

Zobowiązanie kredytowe, które zaciągają wspólnie małżonkowie, jest zobowiązaniem solidarnym, prościej rzecz ujmując – wspólnym. Oznacza to, że każdy z małżonków jest odpowiedzialny za jego spłatę w całości, co więcej, bank udzielający kredytu może domagać się spłaty od wybranego przez siebie małżonka.

W przypadku zobowiązania solidarnego nie ma znaczenia fakt, że kredyt zabezpieczony hipoteką zaciągnęli małżonkowie, którzy nie są już małżeństwem. Z punktu widzenia zobowiązania solidarnego nie ma również znaczenia, komu przypadł składnik majątku zabezpieczony hipoteką w związku z udzielonym kredytem.

Przykład 3.

Jan i Janina Nowakowie w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Przewidywała ona jego spłatę w okresie 25 lat od momentu zawarcia umowy. Po 20 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód oraz podział majątku. Zgodnie z ustaleniami mieszkanie miało przypaść Janinie Nowak wraz z obowiązkiem spłaty udziału w mieszkaniu byłego męża. W myśl wspólnych ustaleń Janina Nowak miała spłacać pozostałą część kredytu, jednak z uwagi na problemy finansowe przestała to robić. Bank udzielający kredytu wezwał więc do zapłaty zaległych rat Jana Nowaka. Takie postępowanie banku jest prawidłowe, gdyż Jan Nowak nie został zwolniony od spełnienia zaciągniętego zobowiązania.

Dla solidarnego zobowiązania małżonków nie ma także znaczenia fakt, czy małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód z orzeczeniem o winie stron, czy bez takiego orzekania. Wyłączna wina za rozpad pożycia małżeńskiego wskazana w wyroku co do małżonka może być pomocna w toku prowadzenia negocjacji związanych z zawarciem porozumienia w kwestii podziału majątku po rozwodzie.

Spłata kredytu i zwolnienie z odpowiedzialności za dług

Pojawia się pytanie, czy wobec powyższego małżonkowie do momentu spłaty kredytu nie mogą zrobić nic, aby się od tego wspólnego zobowiązania uwolnić? Oczywiście mogą spłacić kredyt w całości, ale muszą mieć na to środki. Spłata kredytu oznacza wygaśnięcie hipoteki, która jest związana z wierzytelnością, czyli zabezpieczeniem. Kiedy kredyt zostałby przez małżonków spłacony, powodując wygaśnięcie hipoteki, wówczas należy wystąpić do banku jedynie o wydanie pisemnego zaświadczenia o uregulowaniu w całości zaciągniętego kredytu i wygaśnięciu hipoteki. Zaświadczenie wydane przez bank jest niezbędnym dokumentem załączanym do wniosku o wykreślenia hipoteki przez sąd.

Małżonkowie nie zawsze zdobędą środki na spłatę kredytu, dlatego innym rozwiązaniem jest zwolnienie jednego z nich z odpowiedzialności za dług, ale może to nastąpić wyłącznie za zgodą banku. Taka sytuacja będzie miała najczęściej miejsce w przypadku posiadania przez drugiego z małżonków wysokiej zdolności kredytowej.

Zwolnienie współmałżonka odpowiadającego za zobowiązanie kredytowe solidarnie polega na tym, że wierzyciel, tj. bank, może zwolnić jednego ze współkredytobiorców z długu.

Decyzja w tym zakresie leży w gestii banku. Bank nie wyrazi zgody na zwolnienie z długu, gdy współmałżonek, który ma pozostać jedynym dłużnikiem, nie posiada zdolności kredytowej do spłaty zobowiązania albo nie posiada jej w odpowiedniej wysokości.

W sytuacji gdy pozostający dłużnikiem małżonek nie ma zdolności kredytowej lub jest ona dla banku niewystarczająca do zwolnienia z długu drugiego małżonka, rozwiązaniem może być podstawienie innej osoby w miejsce dotychczasowego współkredytobiorcy.

Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego dopuszczalne są sytuację, kiedy osoba trzecia może wstąpić na miejsce dłużnika, który zostaje z długu zwolniony. Jednak i w tym wypadku musi to nastąpić za zgodą banku udzielającego kredytu.

W praktyce tego typu sytuacje zdarzają się coraz częściej. Ważne, aby osoba trzecia, która zamierza wstąpić w miejsce dotychczasowego dłużnika, miała zdolność kredytową pozwalającą na spłatę zobowiązania, bowiem w przeciwnym wypadku bank nie wyrazi zgody na taką zmianę podmiotową.

Przykład 4.

Jan i Janina Nowakowie w czasie trwania związku małżeńskiego zawarli umowę kredytu hipotecznego na zakup wymarzonego mieszkania. Umowa kredytu przewidywała jego spłatę w okresie 30 lat od daty zawarcia umowy. Po 10 latach spłacania wspólnego kredytu małżonkowie uznali, że nie są w stanie kontynuować małżeństwa i zdecydowali się na rozwód oraz podział majątku. Zgodnie z ustaleniami mieszkanie miało przypaść Janinie Nowak wraz z obowiązkiem spłaty udziału w mieszkaniu byłego męża i przejęciem kredytu. Małżonkowie zwrócili się z wnioskiem do banku o zwolnienie Jana Nowaka od spłaty kredytu, zaś na jego miejsce wskazali brata Janiny Nowak – Tomasza Kowalskiego, który jest lekarzem i posiada wysoką zdolność kredytową z uwagi na wysokie zarobki. W takim wypadku bank powinien przychylić się do wniosku Nowaków, aczkolwiek każdorazowo jest to decyzja uznaniowa osób reprezentujących bank.

Ustalenia małżonków co do spłaty kredytu i spłata kredytu w dotychczasowy sposób

Małżonkowie mogą również zdecydować się na to, że kredyt hipoteczny będzie płacić ten z nich, który w wyniku podziału otrzyma nieruchomość zabezpieczoną hipoteką. Takie rozwiązanie nie jest pozbawione sensu, ponieważ przede wszystkim zabezpieczeniem jest hipoteka, a w przypadku zaprzestania regulowania rat kredytu bank może z niego skorzystać i dojdzie do sprzedaży nieruchomości. Dodatkowo jeśli małżonkowie wcześniej spłacili już wspólnie jakąś część kredytu, strona otrzymująca nieruchomości, niejako przejmująca spłatę kredytu, będzie się raczej starała uniknąć sprzedaży, bowiem zwyczajnie jest to dla niej nieopłacalne. Zalecane jest, aby zobowiązanie do spłaty kredytu zawarte zostało w ugodzie. Ponadto małżonek może zabezpieczyć się w ten sposób, że dopisze się do hipoteki.

Oczywiście małżonkowie mogą pozostawić sprawy związane z kredytem i hipoteką tak jak to miało miejsce dotychczas i wspólnie regulować raty. Jeśli jednak pojawią się między nimi konflikty, może to prowadzić do tego, że któraś ze stron zaniecha temu obowiązkowi. W takim wypadku, jeżeli raty kredytowe spłaca tylko jeden ze współmałżonków, a strony dokonały już podziału majątku wcześniej, wówczas małżonek spłacający kredyt ma roszczenie regresowe, czyli o zwrot połowy spłaconego przez niego samodzielnie kredytu. W celu uniknięcia takiej sytuacji – kiedy jedna ze stron zaprzestaje regulować kredyt, mimo że inne były co do tego ustalenia – dobrym rozwiązaniem wydaje się sporządzenie w formie aktu notarialnego oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji przez małżonka na wypadek zaprzestania regulowania ciążących na nim zobowiązań zgodnie z ustaleniami. Pozwoli to na zabezpieczenie interesów drugiej strony, a przede wszystkim będzie działać prewencyjnie.

Jak widać, istnieją różne rozwiązania spraw związanych z hipoteką po rozwodzie, a wybór optymalnego zawsze uwarunkowany jest okolicznościami danej sprawy.

 

Strzałka