Poradnik Pracownika

Rezygnacja z rekrutacji – jakie są jej przyczyny?

Szukanie pracy jest nierzadko bardzo pracochłonne. Często wiąże się z dużym stresem – czy pracodawcy się do nas odezwą? Kiedy to zrobią? Czy powinniśmy się już martwić, ponieważ nikt nie odpisuje na nasze maile? Wydawać by się nam mogło, że zaproszenie na rekrutacje będzie naszym zbawieniem. Zdarza się jednak, że kiedy już otrzymamy telefon – to my dajemy odmowną odpowiedź. Rezygnacja z rekrutacji nie jest rzadkim zjawiskiem. Kiedy się na nią decydujemy? W jakich sytuacjach warto ją ponownie przemyśleć? Jak zrezygnować, aby nie palić za sobą mostów, co jest niezwykle ważne w biznesie? Postaramy się odpowiedzieć na wszystkie te pytania w niniejszym artykule!

Kiedy odmawiamy rekruterowi?

Tak jak już wspominaliśmy, kiedy poszukujemy pracy, często towarzyszy nam stres. Szczególnie, gdy proces ten się przedłuża – nie wiemy, czy nie mamy odpowiednich kwalifikacji, czy się nie nadajemy, czy po prostu wszystko trwa tak długo. Zaczynamy wątpić w siebie i każdy telefon rekrutera traktujemy jak ratunek. Wydawać się więc może, że zdecydujemy się  pojawić na każdej rozmowie kwalifikacyjnej.

Często jednak ma miejsce rezygnacja z rekrutacji. Odmawiamy rekruterowi na różnych etapach i z różnych powodów – długiego oczekiwania, niezadowolenia z rozmowy kwalifikacyjnej, rozbieżności w informacjach czy kiedy otrzymaliśmy wcześniej lepszą ofertę.

Długie oczekiwanie na odpowiedź firmy

Jednym z głównych powodów, w związku z którymi decydujemy się na rezygnację z dalszych etapów rekrutacji, jest długi czas oczekiwania na jakikolwiek kontakt ze strony firmy. Zdarza się, że dokumenty wysyłamy przykładowo w marcu, a telefon od rekrutera otrzymujemy dopiero w czerwcu. Dla osoby poszukującej pracy tych kilka miesięcy to bardzo długi okres, który sprawia, że tracimy zainteresowanie ofertą. Zastanawiamy się również, czy każdy proces w danym przedsiębiorstwie trwa tak długo – czy potencjalne zatrudnienie będzie miało miejsce na przykład we wrześniu? Zbyt rozwlekłe oczekiwanie bywa powodem, dla którego nie pojawiamy się na kolejnych etapach rekrutacji.

Rozbieżności między ogłoszeniem a rzeczywistymi wymaganiami

Zostajemy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną, cieszymy się, że coś ruszyło, mamy większe szanse na znalezienie nowej pracy. Spotykamy się z rekruterem i okazuje się, że ogłoszenie nijak ma się do tego, o czym mówi on na spotkaniu. Wymagania są wyższe, obowiązki odmienne, wynagrodzenie niższe. Zamiast biura w centrum miasta – siedziba firmy znajduje się na „drugim końcu świata”. To wszystko może sprawić, że rezygnacja z rekrutacji nastąpi, nawet jeśli rozmowa przebiega sympatycznie i profesjonalnie. W końcu wysłaliśmy nasze dokumenty aplikacyjne na zupełnie inne stanowisko!

Niezadowolenie z rozmowy kwalifikacyjnej

Nie zawsze jednak rozmowa kwalifikacyjna przebiega w miłej atmosferze. Do dalszych etapów rekrutacji czy zatrudnienia może nas zniechęcić osoba ją przeprowadzająca. Kiedy z nią rozmawiamy, przyjmujemy często, że jej zachowanie jest odbiciem tego, jakie wartości ma firma. W związku z tym jest to pracownik, który niejako odpowiada za pierwsze wrażenie. Jeśli więc zachowuje się nieprofesjonalnie – zadaje niewłaściwie, prywatne pytania, jest niemiły, lekceważący, pokazuje swoją wyższość czy choćby nie ukrywa, że nie czytał naszych dokumentów i jest nieprzygotowany do rozmowy – nic dziwnego w tym, że dalszą rekrutacją w takim miejscu nie jesteśmy już zupełnie zainteresowani.

Niezadowolenie z zaproponowanych warunków

W ogłoszeniach o pracę nieczęsto podawane są dokładne warunki zatrudnienia – czas pracy, wynagrodzenie, benefity, dress code itd. Może się więc okazać, że nawet jeśli bardzo chcieliśmy pracować na danym stanowisku w tej konkretnie firmie, po zapoznaniu się z zaproponowanymi warunkami pracy tracimy na to ochotę i kiedy zostajemy zaproszeni do dalszych etapów rekrutacji – odmawiamy.

Za wysokie bądź za niskie kwalifikacje

Nie zawsze wiemy, czego wymaga firma od pracowników. Przypuśćmy, że szukamy pracy w wymarzonym miejscu. Wysyłamy CV, nawet jeśli nie ma obecnie prowadzonej żadnej rekrutacji i liczymy, że ktoś się do nas odezwie. Okazuje się, że zostajemy zaproszeni na rozmowę. Pojawiamy się na niej pełni nadziei, jednak w trakcie okazuje się, że mamy za wysokie lub za niskie kwalifikacje do zajęcia danego stanowiska. Chcąc być w porządku nie tylko w stosunku do firmy, lecz także siebie, zdarza się, że poddajemy się właśnie na tym etapie.

Lepsza propozycja

Kiedy szukamy pracy, zazwyczaj wysyłamy nasze dokumenty aplikacyjne do wielu firm, w związku z tym propozycje rozmowy kwalifikacyjnej czy dalszych etapów rekrutacji mogą przyjść do nas z kilku miejsc. W takiej sytuacji najlepiej i najuczciwiej – skoro już zdecydowaliśmy się na pracę w innym miejscu – zrezygnować z uczestnictwa.

Rezygnacja z rekrutacji – czy zawsze warto?

Rezygnacja z rekrutacji często jest jedynym wyjściem, jednak zawsze warto je dokładnie przemyśleć. Jeśli nie pojawimy się w dalszych etapach, może okazać się ostatecznie, że zaprzepaściliśmy swoją szansę.

Jeżeli więc zostajesz zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną do firmy, którą byłeś zainteresowany, choć znalazłeś już inną pracę, jeśli masz na to czas, na pewno nie zaszkodzi się na niej pojawić – być może firma ta ma dla Ciebie znacznie lepszą propozycję? A może będziesz mieć szansę objąć stanowisko swoich marzeń? Zawsze warto to sprawdzić. Zanim więc ostatecznie podziękujemy, rozważmy wszystkie za i przeciw. Rozmowa z rekruterem z pewnością nie zajmie nam dużo czasu, a może sprawić, że otworzą się przed nami nowe możliwości.

Jak zrezygnować z klasą?

Warto również pamiętać o tym, że rynek pracy wcale nie jest tak wielki, jak nam się to może wydawać. Szczególnie, jeśli szukamy zatrudnienia w konkretnej branży, danym mieście itd. Palenie za sobą mostów może nie wyjść nam na dobre – zła opinia szybko się rozchodzi, a bardzo długo się ją odbudowuje.

Dlatego też jeśli decydujesz się na rezygnację z rekrutacji, zrób to w kulturalny sposób, nie bądź cyniczny, niemiły, nie rzucaj słuchawką – odmów, ale jeśli to możliwe, wytłumacz, dlaczego tak się stało. Dzięki temu może się okazać, że problem, który sprawił, że rezygnujemy, można rozwiązać. A nawet jeśli nie można, zachowamy się z klasą, co z całą pewnością zostanie zapamiętane.

Rezygnacja z rekrutacji ma wiele przyczyn. Warto jednak zapamiętać, żeby decyzję o niej naprawdę dobrze przemyśleć, a wszelkich odmów udzielać z klasą i pełną kulturą. Takie zachowanie z całą pewnością się opłaci.

Strzałka