Każdy z nas chce się rozwijać. Stanie w miejscu jest źle postrzegane i kiedy brak perspektyw w pracy staje się rzeczywistością, źle to znosimy. Wydaje nam się, że już nic nie osiągniemy, spada nasza wiara we własne możliwości. Czujemy, że tkwimy w bezruchu i nie wiemy, co jest tego przyczyną. Czy da się to naprawić? Skąd bierze się brak perspektyw w pracy? Przeczytaj niniejszy artykuł, by dowiedzieć się więcej!

Stoisz w miejscu czy się cofasz?

Przychodzimy do nowej pracy pełni zapału i nadziei, że będziemy się rozwijać w interesującej nas dziedzinie. Tymczasem już po kilku miesiącach wydaje nam się, że stanęliśmy w miejscu, że nic ciekawego nie robimy, wszystko już znamy, przed nami rysuje się brak perspektyw w pracy.

Dla wielu z nas takie stanie w miejscu jest jednoznaczne z cofaniem się, czujemy, że nasza kariera zawodowa w ogóle się nie rozwija, że umiemy coraz mniej, przestajemy wierzyć w siebie, mamy wrażenie, że nic dobrego w tym miejscu już nas nie spotka.

Czasami jest to mylne wrażenie - tak naprawdę codziennie napotykamy nowy problem, z którym potrafimy sobie poradzić, co też jest formą rozwoju, ale w związku z tym, że na co dzień nie uczymy się już wielu nowych obowiązków, mamy wrażenie, że ciągle robimy to samo. Zdarzyć się może jednak, że rzeczywiście dopada nas brak perspektyw w pracy i sami nie wiemy, dlaczego właściwie tak się stało.

Brak perspektyw w pracy

Nic ciekawego się już nie stanie, w tej pracy już niczego się nie nauczę - jeśli myślisz tak coraz częściej, prawdopodobnie rzeczywiście coś zaczęło hamować twój rozwój. Jakie mogą być przyczyny takiego stanu?

Brak złotego środka

Chcemy się rozwijać i pędzić do przodu. Zależy nam na rozwoju naszej kariery zawodowej. W związku z tym wydaje nam się, że powinniśmy złapać jak najwięcej srok za ogon. Wiemy, że wielodziedzinowość i wielozadaniowość jest w cenie, więc dokładamy sobie mnóstwo pracy, rozgrzebujemy wiele projektów. W rezultacie niewiele kończymy, ale zdążymy zmęczyć się tym, co rozpoczęliśmy. Nie potrafimy skupić się na jednym zadaniu, przez co zawalamy niemal wszystko. Staramy się stanąć na głowie, ale zupełnie się nam to nie udaje. Nie potrafimy znaleźć złotego środka.

Bycie dobrym w wielu dziedzinach jest z pewnością bardzo pożądaną cechą. Przeprowadzanie wielu projektów może zaimponować pracodawcy. Jednak warto w tym wszystkim pamiętać o umiarze i zastanowić się, co tak naprawdę jest nam niezbędne. Czy na pewno chcemy chodzić na lekcje języka szwedzkiego? Czy kurs szydełkowania jest tym, czego nam potrzeba? Czy podzielność uwagi jest czymś, co naprawdę nam wychodzi? Warto się nad tym zastanowić. Skupienie się w pełni na jednym zadaniu pozwoli nam na jak najlepsze wykonanie wszystkich swoich obowiązków… tyle że po kolei. Wybranie tylko tych dziedzin, które naprawdę nas fascynują i które się nam przydadzą sprawi, że będziemy czerpali większą przyjemność z nauki.

Za mało pracy

Brak perspektyw w pracy wydaje nam się naszą codziennością. Często myślimy o tym, że w naszej karierze zawodowej nic się nie dzieje, a my stoimy w miejscu, ale w gruncie rzeczy wcale nie pracujemy nad tym, by ta sytuacja się zmieniła. Nie robimy wiele, rozgrzebujemy zadania, ale nasz zapał jest raczej słomiany. Pragniemy rozwoju, jednak tak naprawdę nie robimy nic w jego kierunku.

Czasami w takiej sytuacji oszukujemy samego siebie, wymyślamy bardzo proste zadania, by jak najbardziej wypełnić plan danego dnia, odznaczamy je wszystkie, jesteśmy dumni, lecz tak naprawdę są to zadania zajmujące chwilę i niewiele wnoszące. Rozwój wymaga ogromu pracy i poświęceń. Nie da się rozwijać, udając.

Porównywanie się z innymi

W naszej karierze zawodowej najważniejsi jesteśmy my i praca, jaką wkładamy. Jeśli jednak ciągle będziemy sprawdzać, co robią inni, czy nie robią czegoś więcej i lepiej, możemy co najwyżej być osobą sfrustrowaną, a nie nastawioną na rozwój. Owszem, ludzie mogą być inspiracją, jednak gdy zapominamy w tym wszystkim o sobie - idziemy w złym kierunku.

W dzisiejszych czasach, gdzie znaczenie mają lajki, social media, gdzie widzimy czyjś sukces, a nie do końca już drogę do niego, nałogowo wręcz porównujemy się z innymi. Chcemy robić tak wiele jak oni, choć nie mamy na to siły, chcemy zajmować się dokładnie tym, co oni, choć nas to tak naprawdę nie interesuje, chcemy być dobrzy z każdej dziedziny, a to jest po prostu niemożliwe. Warto skupić się na sobie, na swoich prawdziwych marzeniach i celach i przestać się porównywać. Dopiero wtedy rozwój ma sens.

Trwanie przy swoich planach

Postanowiliśmy coś sobie 3 lata temu, kiedy byliśmy w zupełnie innym miejscu. Wyznaczyliśmy cel i nie weryfikujemy go, po prostu dążymy do jego spełnienia, choć wiemy już, że zupełnie nas on nie interesuje, nie czerpiemy z tego żadnej przyjemności.

Z jakiegoś powodu boimy się zmiany planów i raz podjętych decyzji. Mamy poczucie, że jeśli coś rozpoczęliśmy, musimy to skończyć. Wcale tak nie jest. Z upływem czasu pewne rzeczy się klarują i może się okazać, że wcale nie chcemy już być znanym pisarzem, a blog z powieścią w odcinkach zupełnie już nas nie zajmuje i do niczego nie jest nam potrzebny. Nie bójmy się więc go porzucić i zacząć się zajmować tym, co tak naprawdę jest dla nas aktualnie ważne.

Brak narzędzi do pracy

Skąd bierze się brak perspektyw w pracy? Nie tylko z naszych wewnętrznych problemów. Trudno o rozwój, kiedy firma nie zapewnia nam także narzędzi do pracy. Tworzymy strony internetowe i nie możemy doprosić się o płatny program do wykonywania grafik. Zajmujemy się blogiem firmowym, ale nie mamy dostępu do żadnych programów monitorujących wyniki. Pracujemy jako specjaliści od social media, często wyjeżdżamy na konferencje, ale nie otrzymujemy żadnych urządzeń mobilnych.

Jak rozwijać się, kiedy firma nie zapewnia nam do tego narzędzi? Nie mamy obowiązku zapewniania ich na własną rękę. W związku z tym nie wykonujemy swoich obowiązków tak, jak byśmy tego chcieli i w pewnym momencie nasz rozwój staje w miejscu.