Poradnik Pracownika
Header oprogramowania dla biur rachunkowych

Co odstrasza rekrutera - poznaj 9 cech!

Jeśli coraz częściej chodzimy na rozmowy kwalifikacyjne, z których nic nie wynika, zastanawiamy się, co idzie nie tak. Zdarza się oczywiście, że wina leży w rekrutacji i sposobie jej przeprowadzania, jeśli jednak zauważamy, że sytuacja się powtarza, warto przyjrzeć się sobie bliżej. Istnieją cechy charakteru, które mogą sprawić, że rekruter nie będzie zainteresowany naszą kandydaturą. Co odstrasza rekrutera? Nad czym powinniśmy popracować? Odpowiadamy w niniejszym artykule!

Co odstrasza rekrutera?

Może nam się wydawać, że to, jak się zachowujemy, nie jest najważniejsze, liczy się w końcu nasze doświadczenie zawodowe czy kompetencje. Jednak jest to bardzo mylne wrażenie, ponieważ nasze cechy charakteru mają duży wpływ na to, jak zostaniemy odebrani. Przede wszystkim rekruter szuka najlepszego pracownika, który nie sprawi, że przykładowo zgrany zespół nagle okaże się skłócony. Dlatego też pewne zachowania sprawiają, że nie będziemy brani pod uwagę w dalszych etapach rekrutacji. Co odstrasza rekrutera?

Nieprzygotowanie

„Idę na żywioł, co będzie, to będzie” – to jedno z najgorszych podejść w przypadku rekrutacji. Jeśli mielibyśmy wskazać, co odstrasza rekrutera, z pewnością wskażemy właśnie nieprzygotowanie. To pokazuje, że nie bierzemy udziału w rekrutacji na poważnie, co zmniejsza zaufanie rekrutera do nas. Od razu zauważy on, że nie mamy pojęcia, czym zajmuje się firma, czasami nie jesteśmy nawet pewni, jakie stanowisko mielibyśmy objąć. Jeszcze gorzej jest, gdy nie potrafimy odpowiedzieć nawet na pytania o sobie. Pamiętajmy, że „nie wiem”, to najgorsza z możliwych odpowiedzi. 

Zbyt duża pewność siebie

Nie mamy wymaganego doświadczenia zawodowego, dopiero zaczynamy karierę, nie posiadamy wszystkich umiejętności, jakie są potrzebne na danym stanowisku, ale zachowujemy się tak, jakbyśmy już startowali na stanowisko dyrektora. Nie ma nic złego w pewności siebie, jest ona wręcz wymagana, jednak nie może być ona przesadna. Bądźmy realistami. A już na pewno nie podważajmy kompetencji rekrutera, na przykład tylko dlatego, że jest od nas wyraźnie młodszy.

Niepunktualność

Pierwsze wrażenie jest niezwykle ważne i choć może ci się wydawać, że 5 minut nikomu różnicy nie robi – mylisz się. Tych 5 minut może być kluczowych. Jeśli spóźniasz się na dzień dobry, rekruter będzie niemal pewny, że przydarzy ci się to też podczas wykonywania obowiązków. Szacunek do czasu innych ludzi jest niezmiernie ważny, warto więc przyjść na miejsce rozmowy wcześniej.

Brak zainteresowania

Jeśli rekruter pyta nas, czy mamy jakieś pytania, nie możemy powiedzieć, że nie. Wykazanie się brakiem zainteresowania może odstraszyć osobę, która decyduje o naszym zatrudnieniu. Musimy wiedzieć, o co zapytać, być ciekawym, nie pomijać tej części, nawet jeśli jesteśmy zestresowani i marzymy tylko o tym, żeby już sobie pójść.

Przerywanie

Chyba nikt nie lubi, kiedy mu się przerywa. Rekruterzy także. Nawet jeśli bardzo chcemy coś powiedzieć, poczekajmy, aż druga strona skończy mówić. Wykażmy się tym samym cierpliwością. Jeśli zapomnimy o tym, co chcieliśmy powiedzieć, trudno, płyńmy z prądem rozmowy i nie przejmujmy się tym.

Zbytnia żartobliwość

Rozluźniający żart bywa zbawienny, to nawet miłe, szczególnie jeśli jest wyważony i pasuje do sytuacji. Jednak zdarza się, że ze stresu żartujemy ciągle, po każdym słowie, nawet jeśli wiemy, że firma wydaje się dość poważna. Żarty są zdradliwe i nie zawsze mamy pewność, że trafimy na kogoś, kto ma takie poczucie humoru, jak my. Tak więc zapamiętajmy, że żart od czasu do czasu może rozładować napięcie, jednak gdy będzie ich zbyt wiele – mogą sprawić, że zrobimy na rekruterze złe wrażenie.

Zbytnia otwartość

Zdarza się, że chcemy pokazać, jak bardzo jesteśmy otwarci, wyluzowani, tym samym zapominamy o podstawowych zasadach, które powinny być przestrzegane. Do wszystkich mówimy na ty, choć na nie nie przechodziliśmy, zdarza nam się przeklnąć. Chcemy pokazać, że jesteśmy „swojscy”, jednak efekt jest raczej odwrotny i jest to zdecydowanie coś, co odstrasza rekrutera.

Brak skupienia

Kompletny brak skupienia na tym, co mówi rekruter, również nie powinien mieć miejsca. Teoretycznie jesteśmy w tym pomieszczeniu, ale myślami jesteśmy już gdzie indziej. Rekruter do nas mówi, a my słuchamy co drugiego słowa. Dopytujemy, jak brzmiało pytanie. Niestety, brak skupienia jest bardzo widoczny i z pewnością nie umknie uwadze rekrutera.

Zbytnia szczerość

Nadmierna szczerość to również cecha, która skutecznie może odstraszyć rekrutera. Szczególnie jeśli zaczniemy opowiadać o szczegółach z życia prywatnego, które zdecydowanie nie powinny wypłynąć podczas rekrutacji. Powstrzymajmy się przed osobistymi wycieczkami. Pamiętajmy także o tym, by nie mówić źle o byłym pracodawcy, zachować emocje na wodzy i pokazać, że podchodzimy do wszystkiego w pełni profesjonalnie.

Jeśli zauważasz niektóre z podanych cech charakteru u siebie, zdecydowanie warto pracować nad zmianą, szczególnie jeśli zauważamy, że odstraszamy od siebie rekruterów i przez dłuższy czas nie udaje nam się znaleźć zatrudnienie. Oczywiście praca nad sobą jest trudna i nierzadko długotrwała, ale na pewno się opłaci, a sama świadomość jest już pierwszym krokiem do sukcesu.

Strzałka