Poradnik Pracownika

Alimenty - co warto o nich wiedzieć?

Teoria wydaje się prosta – rodzice są zobowiązani do łożenia na utrzymania dzieci, które nie są w stanie samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb. Praktyczne kwestie związane z obowiązkiem alimentacyjnym budzą jednakże wiele wątpliwości. Czy alimenty muszą być zawsze przekazywane dziecku w postaci pieniędzy? Czy można domagać się zwrotu alimentów, które zostały pobrane niesłusznie? Jakie konsekwencje grożą dłużnikowi? W niniejszym artykule postaramy się odpowiedzieć na najczęściej zadawane pytania.

Czy zmiana pracy usprawiedliwia obniżenie alimentów?

Podstawowa zasada dotycząca obliczania wysokości alimentów zakłada, że obowiązek alimentacyjny jest oceniany w odniesieniu do możliwości zarobkowych, a nie do wysokości osiąganego wynagrodzenia.Art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
„Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego”.

Wysokość alimentów nie zależy od wysokości wynagrodzenia za pracę, lecz od możliwości zarobkowych.W toku sprawy alimentacyjnej (zarówno postępowania o ustalenie alimentów, jak i kolejnego postępowania o zmianę ich wysokości) sąd będzie badał, jakie dokładnie możliwości zarobkowe ma osoba zobowiązana do uiszczania alimentów. Oznacza to, że zmiana pracy na gorzej płatną nie będzie automatycznie oznaczała, że alimenty zostaną obniżone. W takim przypadku wyrok będzie zależny od okoliczności danej sprawy – jeżeli osoba zobowiązana z własnej woli zmieni pracę, kierując się chęcią uniknięcia płacenia wysokich alimentów, z całą pewnością świadczenie to nie zostanie obniżone. Jeżeli jednak zmiana nie jest podyktowana celowym działaniem i wynika na przykład z trudnej sytuacji na rynku pracy czy choroby uniemożliwiającej dalsze wykonywanie dotychczasowego zajęcia, wówczas istnieją szanse na obniżenie obowiązku alimentacyjnego.

Przykład 1.

Pan Jan jest operatorem CNC i przez wiele lat pracował w tej branży, osiągając wysokie zarobki. Wyrokiem w sprawie rozwodowej został zobowiązany do uiszczania alimentów na dwoje dzieci. Pan Jan nie był z tego zadowolony, uważał bowiem, że kwota alimentów jest za wysoka w odniesieniu do potrzeb dzieci. Postanowił zmienić pracę na mniej płatną i zatrudnił się jako magazynier. Po kilku miesiącach pan Jan złożył w sądzie rejonowym pozew o obniżenie alimentów, przedkładając aktualne zaświadczenie o dochodach. W takim przypadku sąd najprawdopodobniej oddali powództwo, uznając, że możliwości zarobkowe powoda pozwalają mu na spełnianie obowiązku alimentacyjnego w dotychczasowej wysokości.

Czy można przekazywać alimenty w formie rzeczowej?

Wielu rodziców zobowiązanych do płacenia alimentów ma poważne obawy lub wątpliwości odnośnie do sposobu wydatkowania tych środków przez rodzica upoważnionego do dysponowania rentą alimentacyjną. W takiej sytuacji rodzice proponują przekazywanie na rzecz dziecka alimentów w naturze – na przykład poprzez zakup żywności, odzieży, przyborów szkolnych czy opłacenie zajęć pozalekcyjnych.

Dopuszczalność takiego rozwiązania zazwyczaj zależy od ustaleń dokonanych pomiędzy rodzicami dziecka. Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wskazuje, w jakiej formie powinien być realizowany obowiązek alimentacyjny, ograniczając się do stwierdzenia, że rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych.Wyrok zasądzający alimenty będzie wskazywał kwotę alimentów, a nie obowiązki, które rodzic musi spełnić poprzez zakup przedmiotów w naturze.W praktyce, jeżeli sprawa alimentacyjna nie trafia do sądu i rodzice we własnym zakresie ustalają, które z nich będzie ponosiło konkretne wydatki, takie ustalenia są możliwe. Z uwagi na charakter orzeczenia, które musi być wykonalne za pośrednictwem komornika sądowego, sąd co do zasady nie zgodzi się na określenie wymiaru obowiązku alimentacyjnego poprzez wyliczenie rzeczy, które zobowiązany rodzic miałby zakupić w ciągu miesiąca. Nałożenie na rodzica obowiązku przekazywania alimentów w naturze oznaczałoby, że – gdyby rodzic nie wywiązał się ze swojego zadania – komornik sądowy musiałby wyegzekwować np. pokrycie kosztów korepetycji czy zakup nowej pary butów. Takie rozwiązanie nie jest zatem dopuszczalne.

Warto jednak nadmienić, że przy ustalaniu wysokości alimentów sąd bierze pod uwagę niematerialne działania rodzica sprawującego opiekę nad dzieckiem – codzienną troskę o dobro dziecka i faktyczne wykonywanie obowiązków związanych z jego wychowaniem. O ile rodzice nie wykonują władzy rodzicielskiej w formie opieki naprzemiennej, dziecko uprawnione do alimentów spędza większość czasu z jednym z rodziców, który zajmuje się np. zapewnieniem posiłków, praniem odzieży, sprawdzaniem zadań domowych itp. – jego wkład finansowy w wychowanie dziecka zostanie wówczas zmniejszony.Art. 135 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
„Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego”.
Z uwagi na powyższą regulację alimenty w standardowej sytuacji nie zostaną rozłożone pomiędzy rodziców dziecka po połowie. Udział finansowy rodzica, który nie sprawuje bezpośredniej pieczy nad dzieckiem, będzie odpowiednio większy (zazwyczaj będzie to 60–70% kosztów utrzymania dziecka w skali miesiąca).Świadczenie 500+ nie wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego i nie może stanowić podstawy do obniżenia wysokości zasądzonych uprzednio alimentów.

Czy można domagać się zwrotu alimentów?

Czasem zdarza się, że alimenty zostają zapłacone lub wyegzekwowane niezasadnie – na przykład dziecko z uwagi na pozyskanie możliwości samodzielnego utrzymania traci prawo do świadczenia alimentacyjnego, ale nieprawidłowo pobiera alimenty przez kolejne okresy. W takich sytuacjach pojawia się pytanie, czy można domagać się zwrotu już zapłaconych alimentów. Stanowisko polskich sądów jest dość restrykcyjne – zazwyczaj rodzic zobowiązany do zapłaty alimentów nie uzyska ich zwrotu, byłoby to bowiem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.Zazwyczaj odzyskanie nadpłaconych alimentów nie będzie możliwe z uwagi na szczególnych charakter obowiązku alimentacyjnego i zasady współżycia społecznego.Podstawą żądania zwrotu nadpłaconych alimentów są przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia, zgodnie z którymi osoba uzyskująca świadczenie bez podstawy prawnej jest zobowiązana do jego zwrotu. W praktyce jednakże najczęściej okaże się, że bezpodstawnie wzbogacony nie jest już wzbogacony w chwili orzekania, niesłusznie przekazane środki zostały już bowiem zużyte, na przykład na zakup żywności, opłacenie rachunków, pokrycie kosztów edukacji itd. Zazwyczaj sądy powołują się na szczególną relację istniejącą pomiędzy rodzicami a dzieckiem i odmawiają zwrotu niesłusznie pobranych alimentów, opierając się na zasadach współżycia społecznego.

Zwrot alimentów jest możliwy w wyjątkowych sytuacjach, na przykład wówczas, gdy alimenty były uiszczane w toku sprawy o ustalenie ojcostwa, a w rezultacie postępowania ustalono, że pozwany mężczyzna nie jest ojcem dziecka i pozew został oddalony.

Za niezapłacone alimenty można stracić prawo jazdy

Niepłacenie alimentów może mieć poważne konsekwencje. Jeżeli osoba zobowiązana do uiszczania alimentów nie czyni tego dobrowolnie, zazwyczaj sprawa zakończy się u komornika sądowego, który będzie egzekwował nie tylko kwotę świadczenia wynikającą z wyroku, lecz także dodatkowe koszty postępowania egzekucyjnego. Jeżeli działania komornika okażą się bezskuteczne, osoba uprawniona może złożyć wniosek o zatrzymanie prawa jazdy. Jego rzeczywiste zatrzymanie musi być poprzedzone wystąpieniem określonych przepisami przesłanek, do których należy m.in. przeprowadzenie postępowania przed wójtem, burmistrzem lub prezydentem miasta, pobraniem oświadczenia o stanie majątkowym osoby zobowiązanej i sprawdzeniem, czy osoba zobowiązana do płacenia alimentów podejmuje starania w celu podjęcia pracy.